środa, 28 grudnia 2016

Party Time, czyli Sylwester z Tarkanem


Sylwester tuż-tuż i najwyższa pora dokonać wyboru utworów, przy których bawić się będziemy podczas całonocnego szaleństwa. Ja nigdy nie ukrywałam, że nie jestem specjalną fanką muzyki tureckiej (pisałam o tym TUTAJ), ale z drugiej strony warto zaskoczyć gości czymś nietypowym- więc czemu by nie wpleść kilku tureckich hitów do sylwestrowej playlisty ? Ewentualnie w celu zmniejszenia ryzyka niepowodzenia takiej akcji, można puszczać je w późniejszej fazie imprezy, gdy nawet najgłupsze pomysły przyjmowane są z entuzjazmem ;-)
 
Na początek przedstawię Wam bohatera dzisiejszego zestawienia, czyli niejakiego Tarkana (który tak naprawdę nazywa się Hüsamettin Tarkan Tevetoğlu), swego czasu bożyszcze nastolatek i symbol bardzo niegrzecznego chłopca.

niedziela, 11 grudnia 2016

Turecki skandal wokół Małego Księcia


Ci, którzy znają mnie osobiście, wiedzą, że od kilku lat opanowała mnie kolekcjonerska mania (mania? nie, nie , ależ skąd- mogę przestać kiedy tylko zechcę ;-) ...) i uporczywie zbieram wydania jednej i tej samej książki z całego świata. Jaka to książka? Oczywiście "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Idzie mi całkiem nieźle, bo mam już około 270 różnych egzemplarzy:


Wbrew pozorom taka kolekcja nie zajmuje dużo miejsca


Wydawałoby się, że w tak z pozoru niewinnej książce dla dzieci nie ma się za bardzo  do czego przyczepić i ewentualna cenzura nie powinna mieć tu wiele do roboty. W przypadku Turcji jednak pojawił się problem.

wtorek, 29 listopada 2016

Wioska całkiem nie z tej bajki


Dzisiaj zabiorę Was do miejsca tak dziwnego, że aż trochę nierealnego. Niecałe 130 km od Ankary znajduje się wioska Nasrettinhoca, w której zobaczyć można dekoracje jak z bajki albo planu filmowego... Zapraszam!




Do wioski trafiliśmy zupełnie przypadkiem, kiedy wracając znad morza do Ankary zauważyliśmy przy autostradzie pomnik o bardzo charakterystycznym kształcie mężczyzny siedzącego tyłem na ośle.

piątek, 25 listopada 2016

Filmowy Stambuł w trzech odsłonach



Ty razem w ramach akcji "W 80 blogów dookoła świata" zajmujemy się kryminałami, których tłem są "nasze" kraje. Filmy, książki, seriale z wątkami sensacyjnymi i kryminalnymi- jakie malownicze miejsca wybrano na miejsca ich akcji? W moim artykule zabiorę Was do tureckiego Stambułu, natomiast na końcu znajdziecie linki do opowieści z innych krajów.  Serdecznie zapraszam!






O tym, że turecki Stambuł jest miastem bardzo malowniczym, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Jego egzotyka, różnorodność i wielki potencjał wpadły też w oko twórcom filmowym, którzy właśnie w tym mieście chętnie lokują akcję filmów kryminalnych i sensacyjnych. W ramach dzisiejszej akcji "W 80 blogów..." wybrałam trzy najbardziej znane filmy tego gatunku ostatnich lat, których akcja dzieje się właśnie nad Bosforem. 

środa, 9 listopada 2016

Koty po raz trzeci- Muezza i Tombili


Dzisiaj wracam do tematu bardzo miłego memu sercu, a mianowicie kotów. Pamiętacie jak zastanawiałam się nad niesamowicie przyjaznym tureckim podejściem do tych futrzaków? Specjalne wodopoje (TUTAJ), całe kocie miasteczka (TUTAJ) były czymś, co bardzo mnie w Turcji zaskoczyło, ale i zadziwiło, bo nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak wielką życzliwością dla tych zwierząt. Postanowiłam przyjrzeć się sprawie głębiej i poszukać jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia. No i niewykluczone, że je znalazłam!



Stambuł- bezdomny kot beztrosko wyleguje się nad Bosforem,
bo wie, że nikt mu nie zrobi krzywdy, a do jedzenia też coś przyniosą



Okazuje się, że w kulturze islamu koty są bardzo szanowanymi zwierzętami! Uprzywilejowaną pozycję zawdzięczają kotu o imieniu Muezza, który należał do samego proroka Mahometa.

poniedziałek, 31 października 2016

Dlaczego kebab nie zawsze jest kebabem


Turcja i kebab to w naszej zbiorowej świadomości dwa nierozerwalne ze sobą pojęcia. Ale czy tak jest w rzeczywistości? Kiedy w Polsce pada propozycja "chodźmy na kebaba", w założeniu mamy na myśli skrawki mięsa i warzyw polane sosem i wsadzone do podgrzanego płaskiego chlebka. W Turcji można się jednak mocno zdziwić, bo rzucając propozycję zjedzenia kebaba trafimy na zupełnie inną potrawę. Jaką? Zobaczcie sami.

wtorek, 25 października 2016

100 lat temu w Turcji: zabawa czasem



W dzisiejszej edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" cofamy się w czasie o 100 lat i opowiadamy Wam, co działo się wtedy na świecie. W moim artykule zabiorę Was do Turcji, natomiast na końcu znajdziecie linki do opowieści z innych krajów.  Serdecznie zapraszam!







Turcja w roku 1916 była zupełnie innym krajem niż ten, który odwiedzić możemy dzisiaj, i to pod każdym prawie względem. Toczyła się wojna z Grecją, trwał pogrom Ormian, nie zaczęła się jeszcze epoka Atatürka, panował sułtan, używano alfabetu arabskiego, a stolicą kraju był Konstantynopol. Jakoś jednak nie mam nastroju na ciężkie klimaty historyczne, dlatego skupię się na ciekawostce bardzo praktycznej, która swój początek w miała dokładnie 100 lat temu.

piątek, 21 października 2016

Czym i jak jeździć po Ankarze


Jedną z bolączek życia w kilkumilionowym mieście jest pytanie, jak się po nim poruszać. Odpowiedź "samochodem" jest z natury rzeczy błędna, bo nikomu nie życzę zgubienia się w gąszczu dziesiątek identycznych osiedlowych ulic lub utknięcia w słynnych ankarskich korkach w godzinach szczytu. Jakie zatem mamy alternatywy? Pierwsza zasada ułatwienia sobie funkcjonowania w Ankarze brzmi tak: mieszkaj tam, gdzie pracujesz. To znaczy oczywiście nie w tym samym budynku, ale w takiej odległości, aby w razie czego móc dojść do pracy pieszo. Ja z tej rady skorzystałam i wiele razy błogosławiłam tę decyzję. Po mieście też dużo poruszałam się na pieszo, ale oczywiście nie zawsze jest to optymalne rozwiązanie, w związku z czym pozostało mi rozpracowanie systemu komunikacji miejskiej i jego niektórych bardzo specyficznych zasad.






Najczęściej używanym przez mnie środkiem transportu były autobusy. W Ankarze jeździ ich mnóstwo i obsługiwane są przez firmę prywatną lub miasto, przy czym niezależnie od przewoźnika mają kolor ciemnoniebieski.

piątek, 7 października 2016

Aizanoi: Świątynia Zeusa i inne cuda


Wiele jest w Turcji miejsc, które znane są każdemu turyście, ale jest też wiele takich, które pomimo swojego uroku nie miały szczęścia znaleźć się na liście punktów obowiązkowych do zwiedzenia i o których nie ma zbyt wiele rozpowszechnionych informacji. Na tego typu miejsca trafialiśmy kilkukrotnie przez zupełny przypadek, wertując internet w poszukiwaniu  ciekawych punktów na trasie naszych kilkusetkilometrowych wypraw. Jednym z nich było opisywane przez mnie TUTAJ Miasto Midasa, a innym Aizanoi- starożytne miasto poświęcone Zeusowi, o którym chcę dzisiaj opowiedzieć.





Nie jest jasne, skąd wzięła się nazwa Aizanoi, ale prawdopodobnie pochodziła ona od imienia Azana, jednego z mitycznych wnuków samego greckiego boga Zeusa.

wtorek, 27 września 2016

Reklamowy ból głowy


Jedną z pierwszych rzeczy, jakie uderzyły mnie w oczy, gdy przemierzałam ulice Ankary, były wszechobecne reklamy. Później to samo zaobserwowałam w innych tureckich miejscowościach, zatem sprawa nie dotyczy tylko stolicy, a ma znacznie szerszy zasięg. W Polsce też mamy z tym kłopot, ale jest on naprawdę niczym w porównaniu do tego, co dzieje się na tureckich ulicach.

środa, 14 września 2016

Dżinny nie tylko z magicznej lampy


Pamiętacie, jak pisałam o tym, że Turcy to bardzo przesądny i zabobonny naród (wpisy znajdziecie TUTAJ i TUTAJ)? Dzisiaj dodam kolejną ciekawostkę- wyobraźcie sobie, że niektórzy Turcy wierzą w dżinny!

Nam dżinny kojarzą się przede wszystkim z baśnią o Aladynie, który wczarował magicznego ducha ze swojej lampy oliwnej. W disney'owskiej wersji tej baśni dżinn był stworzeniem przyjaznym i pomocnym, spełniał życzenia i można było do niego zapałać sympatią prawie jak do przyjaciela.



Określenie "dżinn" najczęściej kojarzy się nam z duchem wychodzącym z lampy (źródło: internet)


W wierzeniach tureckich sprawa się ma nieco inaczej.

piątek, 9 września 2016

Kurban Bayram



To już druga edycja "Miesiąca Języków" organizowanego we wrześniu przez autorów blogów kulturowo-językowych z okazji Europejskiego Dnia Języków przypadającego na 26 września (więcej o akcji przeczytacie TUTAJ, a wpisy i linki z zeszłego roku znajdziecie TUTAJ). W tym roku motywem przewodnim dla naszych wpisów jest "Wrzesień". Co ciekawego dzieje się we wrześniu na świecie? Jakie ciekawe słówka się z nim łączą? W ramach naszej podróży wczoraj na blogu Daga Tłumaczy (TUTAJ) przenieśliśmy się do Rosji, dzisiaj zapraszam Was do Turcji, a jutro czekać będzie na Was wpis na blogu Niemiecki w domu (TUTAJ). Miłej lektury!




Tegoroczny wrzesień (Eylül) w Turcji to przede wszystkim wielkie religijno-rodzinne święto Kurban Bayram, czyli Święto Ofiarowania (po arabsku nazywane Eid al-Adha). Jest to najważniejsze święto w tradycji islamskiej. Według kalendarza muzułmańskiego jego rozpoczęcie przypada na 10 dzień miesiąca zu al-hidżdża, a ponieważ w islamie miesiące są inaczej obliczane i krótsze niż u nas, według naszego kalendarza jest ono świętem ruchomym i tym roku przypada na 12-15 września.

piątek, 2 września 2016

Budujemy mosty... na Bosforze


Ktokolwiek próbował kiedyś przejechać samochodem lub autobusem przez Stambuł, wie jak trudne jest to przedsięwzięcie. Korki w tym mieście są wręcz legendarne. Jednym z najtrudniejszych momentów i tzw. "wąskim gardłem" jest przeprawa przez Bosfor, bo jak do tej pory dokonać jej można było tylko w dwóch miejscach- przez Pierwszy lub Drugi most na Bosforze. Jest jednak szansa, że sytuacja ulegnie lekkiej poprawie, bo właśnie otwarto kolejną bosforską przeprawę!


Umiejscowienie wszystkich trzech mostów: dwie fioletowe linie na dole to Pierwszy i Drugi,
jasna przerywana linia u góry, blisko Morza Czarnego, to Trzeci
(źródło: © OpenStreetMap contributors)



Nowy most budowany był od 2013 roku, a jego uroczyste otwarcie nastąpiło 26 sierpnia 2016 r.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Było-minęło.... tureckie miasta kiedyś i dziś


Po raz kolejny spotykamy się w ramach cyklu "W 80 blogów dookoła świata". Tym razem wspólny mianownik dla naszych wpisów to "Było, minęło...". U mnie poczytacie o historii niektórych tureckich miast, a w inne miejsca na kuli ziemskiej zabiorą Was linki umieszczone pod artykułem. Zapraszam!



Hasło "Było-minęło" w odniesieniu do Turcji można zrozumieć i opisać na wiele różnych sposobów. Pierwszą myślą wydaje się nawiązanie do czasów Imperium Osmańskiego i wielkich sułtanów, ale ja  (zainspirowana przez autorkę bloga o Kirgistanie Enesaj.pl - dziękuję!) postanowiłam pójść innym tropem i sięgnąć do znacznie starszej historii. Wybrałam kilka tureckich miast, które swoją karierę zaczynały pod zupełnie innymi nazwami, niż te, które noszą teraz i dopiero za czasów tureckich zostały przemianowane na obecnie brzmiące.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Prawie jak Panorama Racławicka


Jeśli pochodzicie z Polski, musieliście słyszeć o Panoramie Racławickiej- czy to na lekcjach historii, plastyki czy sztuki. Część z Was (a w sumie to z nas, bo i ja jestem w tym gronie) z pewnością oglądało ten fascynujący obraz. Zawsze wydawało mi się, że jest on czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym, a tymczasem.... w Stambule natrafiliśmy na coś bardzo podobnego!


Charakterystyczny budynek Panoramy 1453
 

Muzeum Historyczne Panorama 1453 (ach, cóż za skomplikowana nazwa!) zostało otwarte w 2009 roku. Skojarzenie z wrocławską Panoramą nasuwa się samo, choćby z racji poruszanej tu tematyki wojennej.

czwartek, 11 sierpnia 2016

Turcja / Polska - mój kraj idealny





Dzisiejszy wpis powstał w ramach "Projektu nad projektami" Klubu Polki na Obczyźnie, o którym więcej poczytać możecie TUTAJ.







Myślę, że każdy, kto kiedyś żył podróżując między dwoma krajami, zaczął w pewnym momencie odczuwać, że w którym kraju by nie był, brakuje mu pewnych rzeczy z tego drugiego. Ja też tak mam. Jestem w Turcji- tęsknię za Polską, jestem w Polsce- brakuje mi pewnych rzeczy z Turcji... i tak w kółko.... A gdyby tak móc stworzyć kraj idealny? A właściwie dwa kraje idealne, bo przenieść pewne rzeczy z Turcji do Polski, a z Polski do Turcji i mieć dzięki temu wszędzie to, czego potrzebuję i za czym tęsknię? Jak wyglądałaby taka lista?

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Stolica Turcji, stolica Tracji


O dwóch tureckich stolicach- Ankarze i Stambule (Konstantynopolu) pisałam już kilka razy. Czas zatem napisać o trzeciej, niegdyś potężnej tureckiej stolicy- Edirne, o której wspominałam już między innymi opowiadając o kościołach chrześcijańskich (TUTAJ), czy też w kontekście kulinarnym (TUTAJ).

Edirne jest największym tureckim miastem położonym całkowicie w Europie. Tak, tak- myśląc o Turcji bardzo często zapominamy, że ten kraj nie kończy się na wysokości Stambułu, ale ma jeszcze całkiem spory kawałek europejski! Na trójstyku granic Turcji, Bułgarii i Grecji leży region nazywany Tracją (ojczyzna legendarnego Spartakusa), a po stronie tureckiej jego stolicą jest właśnie Edirne.

czwartek, 28 lipca 2016

Durak, Batman i Kupa, czyli zabawne tureckie wyrazy


Pamiętacie mój wpis o tureckich imionach (TUTAJ) ? Opowiadałam wtedy między innymi o zabawnie brzmiących dla Polaków męskich imionach Burak i Baran. Dzisiaj przyszła kolej na następny wpis językowy- mowa będzie o innych śmiesznie brzmiących lub zabawnie wyglądających tureckich wyrazach.


Ciekawe, dla kogo ten klub? ;-)
 

środa, 20 lipca 2016

Polskie przedstawicielstwa w Turcji


W Turcji wiele się obecnie dzieje. Mnożą się różne wersje i teorie, które trudno jest zweryfikować nie będąc w centrum wydarzeń. Oczywiście ja także mam swoje przemyślenia na temat wydarzeń z ostatniego tygodnia, ale postanowiłam nie pisać o tym na blogu, bo do tej pory konsekwentnie unikałam tematów związanych z polityką i nie zamierzam tego zmieniać.

W związku z najnowszymi wydarzeniami w Turcji polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało następujący komunikat:
Obywatelom polskim przebywającym aktualnie w Turcji zalecamy zachowanie najdalej idącej ostrożności, pozostanie w bezpiecznym miejscu, unikanie miejsc publicznych i wszelkich zgromadzeń. W związku z zaistniałą sytuacją mogą również pojawić się zakłócenia i przerwy w łączności telefonicznej i internetowej. Prosimy także o przekazywanie informacji nt. swojej sytuacji do konsulów dyżurnych w Ambasadzie RP w Ankarze: (+90) 530 469 1261 oraz Konsulacie Generalnym RP w Stambule: (+90) 530 469 1881.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca również bieżące monitorowanie sytuacji bezpieczeństwa w środkach masowego przekazu oraz na stronach urzędów w Ankarze oraz Stambule jak również dokonanie zgłoszenia podróży w systemie Odyseusz. 


 
 



Intencją mojego dzisiejszego wpisu nie jest sianie paniki ani wzmacnianie negatywnego przekazy płynącego z mediów.

czwartek, 14 lipca 2016

Ayran- napój dobry na wszystko


Jeśli kiedykolwiek byliście w Turcji, to na pewno chociaż raz spróbowaliście tego napoju, a jeśli w Turcji nigdy nie byliście, to w letnie upały najwyższa pora go spróbować- Panie i Panowie,  przedstawiam Wam najpopularniejszy turecki napój, czyli ayran!

Wydawałoby się, że ayran (wym. ajran) nie ma w sobie nic ciekawego- ot, lekko słony niezbyt gęsty napój na bazie jogurtu. Można go kupić w każdym tureckim sklepie spożywczym, widnieje też w menu absolutnie każdej tureckiej knajpy. 

poniedziałek, 4 lipca 2016

Bizantyjskie mozaiki i orientalne kaligrafie, czyli Hagia Sophia


O tym miejscu napisano już tysiące stron. Odwiedza je co roku ponad trzy i pół miliona turystów. Widnieje w każdym przewodniku, a zwiedzanie go to jeden z żelaznych punktów każdej wycieczki po Stambule. Hagia Sophia (tur. Ayasofya)- Boża Mąrość- Wielki Kościół- to tylko niektóre nazwy nadane mu przez wieki... Nie ma siły, na blogu o tematyce tureckiej musi się znaleźć poświęcony mu wpis!


Hagia Sophia góruje nad stambulskim półwyspem nazywanym Złotym Rogiem


Historia Hagia Sophia jest prawie jak telenowela pełna zaskakujących zwrotów akcji.

sobota, 25 czerwca 2016

Kawa prawdę Ci powie



Hasło przewodnie kolejnej już edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" to kawa i herbata. W moim artykule opowiem Wam o ciekawych zwyczajach z Turcji, natomiast na końcu znajdziecie linki do opowieści o aromatycznych napojach z innych krajów.  Serdecznie zapraszam!







O tureckiej miłości do picia herbaty i kawy już pisałam TUTAJ, ale skupiałam się wtedy przede wszystkim na bliższej mojemu sercu herbacie. Dlatego dzisiaj dla równowagi będzie o kawie. I już na wstępie przypominam- kawa po turecku to nie jest takie nasze "błotko" powstałe w wyniku zalania w kubku mielonej kawy wrzątkiem. O nie, kawa po turecku to aromatyczny napój będący efektem całej skomplikowanej procedury. Potrzebny jest do niej  cezve (wym. dżezwe), czyli mały tygielek  z długą rączką, oraz mikroskopijne filiżanki, bo nie o ilość, a o jakość napoju tutaj chodzi.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Nad czterema morzami


Ech, za oknem zrobiło się ciepło i nastraja mnie to niesamowicie wakacyjnie. Popływałby sobie człowiek, poskakał przez fale, poleżał na plaży, zatankował słonecznej energii.... Dziś będzie zatem post w klimatach lekkich i nadmorskich.

Turcja to niesamowity kraj, ogromny i bardzo różnorodny. I jako jeden z nielicznych (przynajmniej w tej części świata) pochwalić się może tym, że położony jest nad czterema morzami. Morze Czarne, Morze Marmara, Morze Egejskie i Morze Śródziemne otaczają Turcję z trzech stron i sprawiają, że jeszcze do ubiegłego roku był to jeden z najbardziej obleganych wakacyjnych kierunków, bo wypluskać się tutaj można naprawdę do woli. W tym roku sytuacja się mocno zmieniła, bo z jednej strony wskutek konfliktu politycznego nie pojawili się goście z Rosji, a z drugiej strony narodziło się wiele (moim zdaniem naprawdę mocno przesadzonych) obaw o bezpieczeństwo, więc tureckie plaże chwilowo świecą pustkami... a szkoda, bo każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie.... zresztą zobaczcie sami.


Jak widać, znaczna część Turcji leży nad Wielką Wodą- źródło: internet



Patrząc od północy, jako pierwsze pojawia się Morze Czarne (tur. Karadeniz), którego nazwa pochodzi podobno od wody zabarwionej przez siarczki na ciemny kolor.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Turystyka w czasie Ramazanu


Dzisiaj w kalendarzu muzułmańskim rozpoczyna się 30-dniowy okres postu nazywany Ramadanem, a w Turcji Ramazanem, który w tym roku przypada na czas od 6 czerwca do 4 lipca. Pisałam o nim rok temu (TUTAJ i TUTAJ), więc zainteresowanych szczegółowymi zasadami odsyłam właśnie do tych wpisów. Teraz powtórzę tylko, że jest to czas niełatwy dla gorliwych wyznawców islamu, którzy przez te wszystkie dni powinni od wschodu do zachodu słońca powstrzymywać się od posiłków, napojów, palenia papierosów i seksu, a jednocześnie muszą funkcjonować w miarę normalnie, chodząc do pracy i wykonując swoje zwykłe obowiązki. Turcja nie jest krajem ortodoksyjnie islamskim, więc życie nie zamiera tutaj na czas Ramazanu, jednak pewne uciążliwości da się odczuć.

wtorek, 31 maja 2016

Pizza po turecku


Dawno już nie pisałam o tureckim jedzeniu. Postanowiłam jak najszybciej naprawić ten karygodny błąd i opowiedzieć dzisiaj o tureckich wariacjach na temat pizzy, czyli lahmacunpide.

Bardzo lubię pizzę, więc ogromnie mnie uszczęśliwiło odkrycie, że w Turcji popularna jest potrawa bardzo do niej podobna. Mówię tu o pide, czyli łódce z ciasta wyrobionego na drożdżach (identycznego jak do pizzy), wypełnionego różnymi rodzajami nadzienia. Właśnie na tym nadzieniu polega różnica między pide a tradycyjną włoską pizzą, bo z założenia ma być go dużo, ma być jednolite, pikantne i raczej tłuste.

środa, 25 maja 2016

Turecki ślub w odcieniach czerwieni



W dzisiejszej edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" opowiadamy Wam o zwyczajach ślubnych i weselnych z całego świata. W moim artykule poprowadzę Was przez cały proces ślubno-weselny w Turcji, natomiast na końcu znajdziecie linki do opowieści o zwyczajach z innych krajów.  Serdecznie zapraszam!






Kiedy prześledzi się tureckie zwyczaje ślubne i weselne, nie można nie zauważyć, że na każdym etapie pojawia się element związany z kolorem czerwonym, który jest jakby myślą przewodnią całego procesu. Tradycja ta wynika z symboliki islamu, w której czerwony to kolor oznaczający życie, miłość oraz krew, a ponadto uznawany jest za kolor ochronny. Oczywiście zwyczaje w poszczególnych regionach Turcji mogą się od siebie różnić, jednak pewne wspólne elementy pozostają i o nich postaram się napisać.

czwartek, 19 maja 2016

Dzień Młodzieży, Sportu i (oczywiście) Atatürka

Turcja pełna jest niespodzianek. Dopiero co pisałam o przedziwnej kwietniowej kombinacji świąt, kiedy jednocześnie obchodzi się Dzień Dziecka i Święto Niepodległości (TUTAJ), a już mamy kolejną nie mniej dziwną kumulację. Tym razem jest to Dzień Młodzieży i Sportu, który jednocześnie nazywa się Dniem Pamięci Atatürka (tur. Atatürk'ü Anma Gençlik ve Spor Bayramı), a obchodzony jest właśnie dzisiaj, 19 maja.

Geneza święta jest dwutorowa i po raz kolejny u jego źródła leżą wydarzenia z życia Ojca Turków. 19 maja 1919 roku późniejszy założyciel Republiki Tureckiej przybył do Samsunu nad Morzem Czarnym, aby rozpocząć ogólnonarodowe powstanie wymierzone przeciwko planom podzielenia części upadłego Imperium Ottomańskiego między zwycięzców I wojny światowej.

poniedziałek, 9 maja 2016

Palenie albo zdrowie


"Palenie albo zdrowie- wybór należy do Ciebie" - pamiętacie taki slogan? W Turcji został on właśnie potraktowany z całą dosłownością. 3 lutego wszedł w życie przepis stanowiący, że osoby, które kiedykolwiek były palaczami papierosów, nie uzyskają z ubezpieczenia społecznego refundowania leczenia w przypadku zachorowania na raka płuc. Jednym słowem zastosowano niesamowite uproszczenie sprowadzające się do równania "palisz = bądź świadom zwiększonego ryzyka i braku wsparcia ze strony państwa" (więcej TUTAJ). Hmmm.... Decyzja została mocno oprotestowana i różne organizacje medyczne i socjalne zapowiedziały sądową batalię o jej unieważnienie, ale już samo jej wydanie wyraźnie pokazuje, w jakim kierunku zamierza rozwinąć się Turcja.

sobota, 30 kwietnia 2016

W starożytnym uzdrowisku


Jeśli pamiętacie mój styczniowy wpis o białych skałach (TUTAJ ), to przypominacie sobie zapewne, że obiecałam wtedy powrót do Pamukkale w zupełnie innej odsłonie. Właśnie dziś postanowiłam obietnicę tę zrealizować i zabieram Was do starożytnego miasta Hierapolis. Wycieczkę zaczynamy tam, gdzie skończyliśmy ją poprzednim razem, czyli na trawertynowej górze Jeśli myśleliście, że atrakcje już za Wami, to mocno się zdziwicie, bo prawdziwa przygoda dla wyobraźni dopiero się zaczyna! 

Najpierw trochę historii- lecznicze źródła i dogodne położenie sprawiły, że już około roku 500 p.n.e. w miejscu późniejszego Hierapolis istniało osadnictwo.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Dwa święta w jednym

Wpadlibyście na to, żeby jednego dnia obchodzić równocześnie Dzień Dziecka i Święto Niepodległości? Dla mnie brzmi to dziwnie, ale Turcy wcielili w życie właśnie taki pomysł. 
23 kwietnia obchodzone jest tu  Ulusal Egemenlik ve Çocuk Bayramı, czyli Narodowe Święto Suwerenności i Dzień Dziecka. Serio!







Skąd wzięła się taka przedziwna kombinacja?  

środa, 13 kwietnia 2016

Autobusem przez Turcję


Pamiętacie posta o mojej podróży tureckim pociągiem (TUTAJ) ? Dzisiaj napiszę o innym środku komunikacji, a mianowicie autobusach międzymiastowych, które są bardzo popularnym sposobem przemieszczania się po kraju.


Prawdziwy potwór na kołach :)

A żeby nie szerzyć kryptoreklamy, pokazuję też nazwy i loga różnych innych sieci autobusowych:
 



Pomysł kilkugodzinnej podróży autobusem dotychczas kojarzył mi się z koszmarem i niewygodą. Dlatego kiedy pierwszy raz zmuszona byłam zaplanować przejazd kilkuset kilometrów tym środkiem lokomocji, nastawiałam się na bardzo nieprzyjemne doświadczenie.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Słodko mi !

Jeśli jesteście miłośnikami słodkości, to w Turcji poczujecie się jak w raju. Większość serwowanych tutaj deserów jest słodka wręcz niemiłosiernie, a wszelkiego rodzaju polewy i syropy są praktycznie obowiązkowe. Jakieś lekkie owoce czy sorbety? Nieee, porządny deser musi mieć wręcz topić się w gęstej lepkiej polewie. Przyznam, że dla mnie to trochę za dużo szczęścia na raz (szczególnie po obfitym posiłku ciężko jest jeszcze wepchnąć w siebie porcję czegoś ociekającego płynnym cukrem), ale niezależnie od moich preferencji nie da się Turkom odmówić talentu kulinarnego.


Dużo i bardzo słodko- to główne zasady tureckich deserów



Turecki deser, który bardzo przypadł mi do gustu, to künefe (w Polsce spotkałam się z nazwą "włochacz").

piątek, 25 marca 2016

Seans filmowy: "Yumurta"




Dzisiejszym wspólnym mianownikiem wpisów powstających w ramach akcji "W 80 blogów dookoła świata" jest JAJKO. Jest to temat z jednej strony nawiązujący do polskich tradycji wielkanocnych, ale z drugiej strony pozwalający na bardzo różnorodną interpretację, zatem u mnie znajdziecie dzisiaj nawiązanie do tureckiej kinematografii. Inne wpisy z jajkiem jako motywem przewodnim znajdziecie natomiast klikając w linki podane pod postem.






W języku tureckim JAJKO nazywa się "Yumurta" i tak właśnie zatytułowany jest film, o którym chcę dzisiaj napisać. Tak dla ścisłości, jest on częścią trylogii "Yumurta - Süt - Bal" (Jajko-Mleko-Miód), wyreżyserowanej przez tureckiego filmowca Semih'a Kaplanoğlu.

środa, 23 marca 2016

W Turcji do kościoła?


O tym, że Turcja to kraina meczetów, nie muszę nikogo przekonywać. Spiczaste minarety widoczne są z daleka, a głośne wezwania do modlitwy to nieodłączna część odgłosów tureckiej ulicy. Co jednak robić, gdy zbliżają się święta chrześcijańskie? Czy w Turcji znajdziemy czynne kościoły? Bazując na własnym doświadczeniu i wyszperanych z różnych źródeł informacjach, podpowiem dzisiaj, gdzie znaleźć można posługę kapłańską w obrządku rzymsko-katolickim.

Choć oficjalnie 98% mieszkańców Turcji to muzułmanie, to wbrew pozorom kraj ten nie jest zupełną pustynią jeśli chodzi o świątynie innych religii.

piątek, 11 marca 2016

Tour de Kapadocja cz. 4- Dolina Ihlara


W dzisiejszej części cyklu wpisów o Kapadocji chcę pokazać miejsce całkowicie różne od tych z części 1 (TUTAJ), części 2 (TUTAJ) i części 3 (TUTAJ). Mowa będzie co prawda o skałach, ale tym razem nie o beżowych piaskowych "naroślach" wyrastających z pustyni, a o niesamowitej, zielonej, tętniącej życiem Dolinie Ihlara.


wtorek, 1 marca 2016

Rok przestępny a kwestia turecka

Bardzo mnie wczoraj rozbawiła animowana grafika, która w związku z dodatkowym dniem w kalendarzu zastąpiła tradycyjne logo Google:
 
 



Skąd wziął się ten dodatkowy lutowy dzień?

czwartek, 25 lutego 2016

Fenomen tureckiego serialu




W kolejnej edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" przyglądamy się serialom telewizyjnym z różnych zakątków świata. U mnie możecie poczytać o pewnym bardzo znanym serialu tureckim, a do innych krajów zabiorą Was linki umieszczone pod artykułem. Zapraszam!






Kiedy myślę o Turcji w kontekście seriali, natychmiast przychodzi mi do głowy największy tutejszy hit eksportowy, czyli "Muhteşem Yüzyıl"- "Wspaniałe stulecie". Wśród moich znajomych nie ma chyba osoby, która nie znałaby tej produkcji. Gdyby jednak ktoś nie spotkał się jeszcze z opowieścią o losach sułtana i jego dworu, to informuję, że akcja "Wspaniałego stulecia" zaczyna się w roku 1520, kiedy na osmański tron wstępuje 26-letni Sulejman  Wspaniały.

czwartek, 18 lutego 2016

Kocie miasteczko


Wiedzieliście, że 17 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Kota? Ja prawdę mówiąc nie wiedziałam, ale skoro już mamy to radosne święto, to jest to idealny moment, aby napisać o przecudnym kocim miasteczku, które podbiło nasze serca w tureckiej nadmorskiej Alanyi.


Poza "jestem królem świata"- tak charakterystyczna dla kotów :-)
Ławka w kocim miasteczku w Alanyi.

piątek, 12 lutego 2016

Jak nie zwariować w Stambule


Stambuł (tur. Istanbul), dawna stolica Turcji, a jeszcze wcześniej stolica Cesarstwa Bizantyjskiego i Cesarstwa Rzymskiego. Miasto położone na dwóch kontynentach, wielokulturowe, ogromne, chaotyczne, głośne, kolorowe. Miejsce, które potrafi przytłoczyć i doprowadzić do obłędu. Jak nie zwariować podczas wycieczki do Stambułu? Jak planować i na co zwracać uwagę? Postaram się odpowiedzieć na te pytania, bazując na własnym doświadczeniu.


To zaledwie mała część Stambułu. Most na Bosforze spina europejską i azjatycką część miasta


Rada nr 1- poczytać trochę o Stambule i zastanowić się, co nas tak naprawdę interesuje. Nie dać się nakręcić przewodnikom wmawiającym nam, że wszystko koniecznie musimy zobaczyć.

środa, 3 lutego 2016

Twoje imię powie, jaki jesteś

 


Na początku mojej tureckiej przygody pisałam o obowiązującym tutaj specyficznym sposobie zwracania się do siebie (do poczytania TUTAJ), a także o tym, że ciężko jest mi dopasować brzmienie tureckiego  imienia do płci danej osoby. To jednak nie był koniec  niespodzianek z tej dziedziny- jakież bowiem było moje zdziwienie, gdy odkryłam, że praktycznie każde tutejsze imię coś znaczy! 

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Kraina lodów





Dzisiejszy post to kolejny wpis z cyklu "W 80 blogów dookoła świata". Tym razem opowiadamy o naszych ulubionych deserach z różnych krajów. U mnie możecie poczytać o tureckich lodach, a w inne miejsca na kuli ziemskiej zabiorą Was linki umieszczone pod artykułem. Zapraszam!







Lubicie lody? Ja uwielbiam! Nie ma nic fajniejszego, niż latem zasiąść na świeżym powietrzu w kawiarni przy mocnej aromatycznej kawie i fajnym pucharku lodowym.... Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie przetestowała tureckiej wersji tej przyjemności. Z kawą sprawa jest tutaj prosta, za to lody to zupełnie co innego....

wtorek, 19 stycznia 2016

Białe skały


Zima i na dworze biało, więc dzisiaj będzie o miejscu w Turcji, które przez cały rok wygląda jak pokryte śniegiem. Nie wierzycie? Oto dowód:


Dużo bieli w środku upalnego lata :)

niedziela, 10 stycznia 2016

Urodziny bloga

Weszłam dzisiaj na bloga i ze zdumieniem odkryłam, że właśnie mija okrągły rok od chwili, gdy zamieściłam tutaj pierwszy wpis o mojej tureckiej rzeczywistości. Nawet nie wiem, kiedy ten czas zdążył przelecieć, ale myślę sobie, że taka okazja to wspaniała pora na krótkie podsumowanie tego co się tutaj na blogu wydarzyło.



Turecki tort urodzinowy- w sam raz na "roczek" :)



Odwiedziliście mnie 19.930 razy- bardzo Wam za to dziękuję!