czwartek, 25 lutego 2016

Fenomen tureckiego serialu




W kolejnej edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" przyglądamy się serialom telewizyjnym z różnych zakątków świata. U mnie możecie poczytać o pewnym bardzo znanym serialu tureckim, a do innych krajów zabiorą Was linki umieszczone pod artykułem. Zapraszam!






Kiedy myślę o Turcji w kontekście seriali, natychmiast przychodzi mi do głowy największy tutejszy hit eksportowy, czyli "Muhteşem Yüzyıl"- "Wspaniałe stulecie". Wśród moich znajomych nie ma chyba osoby, która nie znałaby tej produkcji. Gdyby jednak ktoś nie spotkał się jeszcze z opowieścią o losach sułtana i jego dworu, to informuję, że akcja "Wspaniałego stulecia" zaczyna się w roku 1520, kiedy na osmański tron wstępuje 26-letni Sulejman  Wspaniały.

czwartek, 18 lutego 2016

Kocie miasteczko


Wiedzieliście, że 17 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Kota? Ja prawdę mówiąc nie wiedziałam, ale skoro już mamy to radosne święto, to jest to idealny moment, aby napisać o przecudnym kocim miasteczku, które podbiło nasze serca w tureckiej nadmorskiej Alanyi.


Poza "jestem królem świata"- tak charakterystyczna dla kotów :-)
Ławka w kocim miasteczku w Alanyi.

piątek, 12 lutego 2016

Jak nie zwariować w Stambule


Stambuł (tur. Istanbul), dawna stolica Turcji, a jeszcze wcześniej stolica Cesarstwa Bizantyjskiego i Cesarstwa Rzymskiego. Miasto położone na dwóch kontynentach, wielokulturowe, ogromne, chaotyczne, głośne, kolorowe. Miejsce, które potrafi przytłoczyć i doprowadzić do obłędu. Jak nie zwariować podczas wycieczki do Stambułu? Jak planować i na co zwracać uwagę? Postaram się odpowiedzieć na te pytania, bazując na własnym doświadczeniu.


To zaledwie mała część Stambułu. Most na Bosforze spina europejską i azjatycką część miasta


Rada nr 1- poczytać trochę o Stambule i zastanowić się, co nas tak naprawdę interesuje. Nie dać się nakręcić przewodnikom wmawiającym nam, że wszystko koniecznie musimy zobaczyć.

środa, 3 lutego 2016

Twoje imię powie, jaki jesteś

 


Na początku mojej tureckiej przygody pisałam o obowiązującym tutaj specyficznym sposobie zwracania się do siebie (do poczytania TUTAJ), a także o tym, że ciężko jest mi dopasować brzmienie tureckiego  imienia do płci danej osoby. To jednak nie był koniec  niespodzianek z tej dziedziny- jakież bowiem było moje zdziwienie, gdy odkryłam, że praktycznie każde tutejsze imię coś znaczy!