poniedziałek, 31 października 2016

Dlaczego kebab nie zawsze jest kebabem


Turcja i kebab to w naszej zbiorowej świadomości dwa nierozerwalne ze sobą pojęcia. Ale czy tak jest w rzeczywistości? Kiedy w Polsce pada propozycja "chodźmy na kebaba", w założeniu mamy na myśli skrawki mięsa i warzyw polane sosem i wsadzone do podgrzanego płaskiego chlebka. W Turcji można się jednak mocno zdziwić, bo rzucając propozycję zjedzenia kebaba trafimy na zupełnie inną potrawę. Jaką? Zobaczcie sami.

wtorek, 25 października 2016

100 lat temu w Turcji: zabawa czasem



W dzisiejszej edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" cofamy się w czasie o 100 lat i opowiadamy Wam, co działo się wtedy na świecie. W moim artykule zabiorę Was do Turcji, natomiast na końcu znajdziecie linki do opowieści z innych krajów.  Serdecznie zapraszam!







Turcja w roku 1916 była zupełnie innym krajem niż ten, który odwiedzić możemy dzisiaj, i to pod każdym prawie względem. Toczyła się wojna z Grecją, trwał pogrom Ormian, nie zaczęła się jeszcze epoka Atatürka, panował sułtan, używano alfabetu arabskiego, a stolicą kraju był Konstantynopol. Jakoś jednak nie mam nastroju na ciężkie klimaty historyczne, dlatego skupię się na ciekawostce bardzo praktycznej, która swój początek w miała dokładnie 100 lat temu.

piątek, 21 października 2016

Czym i jak jeździć po Ankarze


Jedną z bolączek życia w kilkumilionowym mieście jest pytanie, jak się po nim poruszać. Odpowiedź "samochodem" jest z natury rzeczy błędna, bo nikomu nie życzę zgubienia się w gąszczu dziesiątek identycznych osiedlowych ulic lub utknięcia w słynnych ankarskich korkach w godzinach szczytu. Jakie zatem mamy alternatywy? Pierwsza zasada ułatwienia sobie funkcjonowania w Ankarze brzmi tak: mieszkaj tam, gdzie pracujesz. To znaczy oczywiście nie w tym samym budynku, ale w takiej odległości, aby w razie czego móc dojść do pracy pieszo. Ja z tej rady skorzystałam i wiele razy błogosławiłam tę decyzję. Po mieście też dużo poruszałam się na pieszo, ale oczywiście nie zawsze jest to optymalne rozwiązanie, w związku z czym pozostało mi rozpracowanie systemu komunikacji miejskiej i jego niektórych bardzo specyficznych zasad.






Najczęściej używanym przez mnie środkiem transportu były autobusy. W Ankarze jeździ ich mnóstwo i obsługiwane są przez firmę prywatną lub miasto, przy czym niezależnie od przewoźnika mają kolor ciemnoniebieski.

piątek, 7 października 2016

Aizanoi: Świątynia Zeusa i inne cuda


Wiele jest w Turcji miejsc, które znane są każdemu turyście, ale jest też wiele takich, które pomimo swojego uroku nie miały szczęścia znaleźć się na liście punktów obowiązkowych do zwiedzenia i o których nie ma zbyt wiele rozpowszechnionych informacji. Na tego typu miejsca trafialiśmy kilkukrotnie przez zupełny przypadek, wertując internet w poszukiwaniu  ciekawych punktów na trasie naszych kilkusetkilometrowych wypraw. Jednym z nich było opisywane przez mnie TUTAJ Miasto Midasa, a innym Aizanoi- starożytne miasto poświęcone Zeusowi, o którym chcę dzisiaj opowiedzieć.





Nie jest jasne, skąd wzięła się nazwa Aizanoi, ale prawdopodobnie pochodziła ona od imienia Azana, jednego z mitycznych wnuków samego greckiego boga Zeusa.