Jeśli jesteście miłośnikami słodkości, to w Turcji poczujecie się jak w raju. Większość serwowanych tutaj deserów jest słodka wręcz niemiłosiernie, a wszelkiego rodzaju polewy i syropy są praktycznie obowiązkowe. Jakieś lekkie owoce czy sorbety? Nieee, porządny deser musi mieć wręcz topić się w gęstej lepkiej polewie. Przyznam, że dla mnie to trochę za dużo szczęścia na raz (szczególnie po obfitym posiłku ciężko jest jeszcze wepchnąć w siebie porcję czegoś ociekającego płynnym cukrem), ale niezależnie od moich preferencji nie da się Turkom odmówić talentu kulinarnego.
Dużo i bardzo słodko- to główne zasady tureckich deserów
Turecki deser, który bardzo przypadł mi do gustu, to künefe (w Polsce spotkałam się z nazwą "włochacz").