Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kebap. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kebap. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 31 października 2016
Dlaczego kebab nie zawsze jest kebabem
Turcja i kebab to w naszej zbiorowej świadomości dwa nierozerwalne ze sobą pojęcia. Ale czy tak jest w rzeczywistości? Kiedy w Polsce pada propozycja "chodźmy na kebaba", w założeniu mamy na myśli skrawki mięsa i warzyw polane sosem i wsadzone do podgrzanego płaskiego chlebka. W Turcji można się jednak mocno zdziwić, bo rzucając propozycję zjedzenia kebaba trafimy na zupełnie inną potrawę. Jaką? Zobaczcie sami.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Najpopularniejsze posty na blogu
-
Tematem 41 edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" wybrane zostały przekleństwa używane w różnych językach. Będzie zatem ciekaw...
-
Jednym z głównych wyzwań związanych z życiem w Ankarze, czy ogólnie Turcji, jest fakt, że znalazłam się w kraju muzułmańskim (choć na szczęś...
-
O tym, że Turcja to kraina meczetów, nie muszę nikogo przekonywać. Spiczaste minarety widoczne są z daleka, a głośne wezwania do modlitwy t...
-
W styczniowej odsłonie akcji "W 80 blogów dookoła świata" zajmujemy się tematem strojów z całego świata. W moim artykule opo...
-
Dzisiaj rozprawiam się z kolejnym powiedzeniem mającym w nazwie coś tureckiego- po "tureckim kazaniu" ( TUTAJ ) i "gołym jak...