Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 sierpnia 2018

Co przywieźć, a czego nie przywozić z Turcji?


Wakacje, wakacje! W tym okresie jednym z najczęściej padających pytań związanych z Turcją jest "co przywieźć na pamiątkę do Polski?". Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta- przede wszystkim masę pozytywnych wspomnień i pięknych zdjęć. Jednak z każdych wakacji chciałoby się przywieźć także coś bardziej materialnego, co będzie nam przypomniało o mile spędzonych chwilach. Oto moje propozycje:


TURECKA CERAMIKA


Tak, jak już pisałam (TUTAJ) turecka ceramika to moja wielka miłość. Piękne kolory, duży wybór form i kształtów, dobre jakościowo wykonanie- naprawdę każdy może znaleźć coś dla siebie. Ma ona też tę zaletę, że nie ogranicza się do przedmiotów stojących na półce i zbierających kurz, ale służyć nam może na co dzień, będzie też świetnym prezentem dla rodziny czy znajomych. I jeszcze jedno- to towar na każdą kieszeń, bo ceny najmniejszych miseczek czy podstawek zaczynają się już od kilku TL.

sobota, 25 czerwca 2016

Kawa prawdę Ci powie



Hasło przewodnie kolejnej już edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" to kawa i herbata. W moim artykule opowiem Wam o ciekawych zwyczajach z Turcji, natomiast na końcu znajdziecie linki do opowieści o aromatycznych napojach z innych krajów.  Serdecznie zapraszam!







O tureckiej miłości do picia herbaty i kawy już pisałam TUTAJ, ale skupiałam się wtedy przede wszystkim na bliższej mojemu sercu herbacie. Dlatego dzisiaj dla równowagi będzie o kawie. I już na wstępie przypominam- kawa po turecku to nie jest takie nasze "błotko" powstałe w wyniku zalania w kubku mielonej kawy wrzątkiem. O nie, kawa po turecku to aromatyczny napój będący efektem całej skomplikowanej procedury. Potrzebny jest do niej  cezve (wym. dżezwe), czyli mały tygielek  z długą rączką, oraz mikroskopijne filiżanki, bo nie o ilość, a o jakość napoju tutaj chodzi.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Kawa czy herbata?

Kawa czy herbata? Co pije się w Turcji? No oczywiście, że kawę- zapewne takie będzie pierwsze skojarzenie. W końcu słynna "kawa po turecku" nie na darmo latami królowała na naszych stołach, zanim duża część z nas przestawiła się na wymyślne cappuccino, macchiato czy espresso. I rzeczywiście, kawa (kahve) jest tu całkiem popularnym napojem, choć nie ma ona zbyt wiele wspólnego z czymś na kształt brązowego błota serwowanym często u nas. W Turcji kawę zaparza się starannie, w specjalnych tygielkach, gotując przez dłuższy czas zmielone ziarna w małej ilości wody. Co ważne- gotując, ale nie pozwalając im wrzeć- aż nabiorą głębokiego aromatu. Siłą rzeczy taki napój nabiera też mocy, więc pije się go powoli, z mikroskopijnych filiżanek, najczęściej z cukrem. Natomiast- uwaga!- próba dodania mleka uważana jest niemal za zbrodnię.



Od prawej: tygielek do przygotowywania kawy i kawowa filiżanka
(po lewej dla porównania filiżanka o normalnym rozmiarze)

Najpopularniejsze posty na blogu