Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transport. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 grudnia 2017

3 miliony ludzi dziennie- İstiklal


Mało jest miejsc tak charakterystycznych dla Stambułu, jak ulica İstiklal (Niepodległości). Miejscowi nazywają ją często "turecką La Ramblą", i choć porównanie to jest może trochę na wyrost, to trzeba przyznać jedno- o İstiklal słyszał każdy, kto kiedykolwiek oglądał zdjęcia ze Stambułu. Wy też już o niej słyszeliście, choć może nawet tego nie wiecie! Jeśli sama nazwa nic Wam nie mówi, popatrzcie tylko na zdjęcie najczęściej fotografowanego w Turcji tramwaju:




czwartek, 28 września 2017

Latanie po turecku


Możliwe, że tytuł dzisiejszego posta "Latanie po turecku" niektórym z Was skojarzy się z latającym dywanem, ale jednak nie o tym będę tym razem pisać. Mowa będzie o ulubionym sposobie podróżowania Turków, czyli o lataniu samolotem. Już wcześniej pisałam, że jest to  najpowszechniejszy sposób podróżowania w tym kraju i wystarczy spojrzeć na mapę Turcji, żeby zrozumieć dlaczego.


Główne lotniska zaznaczone są złotymi krążkami


Po prostu czasami nie ma innej opcji: dla przykładu trasa Edirne-Van to jakieś 1970 km, a Trabzon-Izmir to około 1420 km, zatem trzeba być bardzo zdesperowanym, aby taką podróż odbywać samochodem czy autobusem (o podróżach autobusowych przez Turcję poczytacie TUTAJ). Z kolei tak jak już wcześniej pisałam, podróż tureckim pociągiem bywa całkiem miła (więcej TUTAJ), ale siatka połączeń jest raczej mizerna, zatem w większość przypadków jedynym sensownym rozwiązaniem pozostaje droga powietrzna.

piątek, 2 września 2016

Budujemy mosty... na Bosforze


Ktokolwiek próbował kiedyś przejechać samochodem lub autobusem przez Stambuł, wie jak trudne jest to przedsięwzięcie. Korki w tym mieście są wręcz legendarne. Jednym z najtrudniejszych momentów i tzw. "wąskim gardłem" jest przeprawa przez Bosfor, bo jak do tej pory dokonać jej można było tylko w dwóch miejscach- przez Pierwszy lub Drugi most na Bosforze. Jest jednak szansa, że sytuacja ulegnie lekkiej poprawie, bo właśnie otwarto kolejną bosforską przeprawę!


Umiejscowienie wszystkich trzech mostów: dwie fioletowe linie na dole to Pierwszy i Drugi,
jasna przerywana linia u góry, blisko Morza Czarnego, to Trzeci
(źródło: © OpenStreetMap contributors)



Nowy most budowany był od 2013 roku, a jego uroczyste otwarcie nastąpiło 26 sierpnia 2016 r.

czwartek, 11 sierpnia 2016

Turcja / Polska - mój kraj idealny





Dzisiejszy wpis powstał w ramach "Projektu nad projektami" Klubu Polki na Obczyźnie, o którym więcej poczytać możecie TUTAJ.







Myślę, że każdy, kto kiedyś żył podróżując między dwoma krajami, zaczął w pewnym momencie odczuwać, że w którym kraju by nie był, brakuje mu pewnych rzeczy z tego drugiego. Ja też tak mam. Jestem w Turcji- tęsknię za Polską, jestem w Polsce- brakuje mi pewnych rzeczy z Turcji... i tak w kółko.... A gdyby tak móc stworzyć kraj idealny? A właściwie dwa kraje idealne, bo przenieść pewne rzeczy z Turcji do Polski, a z Polski do Turcji i mieć dzięki temu wszędzie to, czego potrzebuję i za czym tęsknię? Jak wyglądałaby taka lista?

środa, 9 grudnia 2015

255 km/h


Juhuuuuu, jechałam z prędkością 255 km/h! I to w Turcji! Ale nie, nie jestem piratem drogowym- moja podróż odbyła się bowiem nie samochodem, ale superszybkim tureckim pociągiem międzymiastowym YHT (Yüksek Hızlı Tren) na trasie Ankara-Konya. Były emocje! Ale może zacznijmy od początku...

niedziela, 11 stycznia 2015

Taksi, taksi

Po trzech dniach spędzonych w Ankarze na pewno nie mogę się jeszcze nazwać specjalistą od Turcji. Jednak zdążyłam już poczynić kilka obserwacji na skalę mikro i jedną z takich ciekawostek zamierzam się właśnie podzielić. 

Otóż ostatnie dwa dni spożytkowałam na intensywne spacery po najbliższej okolicy, aby trochę zorientować się w przestrzeni, w której przyszło mi żyć. I stwierdzam jedno: tubylcy nie lubią poruszać się na pieszo. Ma to oczywiście sens, gdy pomyśli się o ogromnych rozmiarach tureckiej stolicy i odległościach, jakie trzeba pokonać żeby choćby przemieścić się między dzielnicami. Ale niechęć do poruszania się na pieszo ma chyba jakieś głębsze korzenie, bo przecież w kilkumilionowym mieście nie są chyba normalne puste chodniki?

Najpopularniejsze posty na blogu