Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 sierpnia 2017

W poszukiwaniu plaży idealnej


Każdy ma swoją definicję plaży idealnej. Jedni szukają atrakcyjnego towarzystwa, leżaków i schłodzonych drinków, inni sportów wodnych, akwaparków, dyskotekowej muzyki, animacji dla dzieci.... Moja plaża idealna to cisza, spokój, szum fal i możliwość spokojnego popluskania się w wodzie bez konieczności obijania się o sto innych osób. Pytanie tylko, czy podczas tureckiego sezonu wakacyjnego w ogóle możliwe jest znalezienie takiej plaży? 

Na poszukiwanie plaży idealnej wybraliśmy się w okolicach Kuşadası (w luźnym tłumaczeniu "ptasiej wyspy"- od tureckich słów "kuş"- ptak i "ada"- wyspa), bardzo popularnego kurortu nad Morzem Egejskim położonego w prowincji Aydın, niecałe 100 km na południe od Izmiru. Słynie on właśnie z ciągnących się kilometrami szerokich, głównie piaszczystych plaż o tak kuszących nazwach jak Long Beach ("długa plaża"- faktycznie długa, bo kilkunastokilometrowa!), Paradise Beach ("rajska plaża"), Diamond/Golden Beach ("diamentowa/złota plaża"), Silver Sand Beach ("plaża srebrnych piasków"), Love Beach ("plaża miłości") czy Ladies Beach ("plaża kobiet"). 
 
Nie, taka plaża zdecydowanie odpada!



Taki ogromny wybór! Wydawałoby się, że każdy musi tu znaleźć coś dla siebie!

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Alanya na weekend


Choć oficjalnie wakacje jeszcze się nie zaczęły, sezon można już uznać za otwarty, bo pogoda kusi ciepłem i słońcem. Naszło mnie zatem na wpis typowo wakacyjny, będący wspomnieniem z jednego z moich najfajniejszych tureckich weekendów. Kto wie, może po tym wpisie Wy też skusicie się na wypad do nadmorskiej Alanyi?



Wspomnień czar...


Dla przypomnienia- Alanya to miasteczko położone nad jednym z tureckich czterech mórz (więcej TUTAJ),  w samym sercu tzw. Riwiery Tureckiej.

środa, 15 lutego 2017

Miłosne sceny na plaży w Alanyi


Od romantycznych wpisów w klimacie "walentynkowym" od kilku dni aż się zaroiło, zatem i ja wiedziona nieco internetowym owczym pędem (a nieco złośliwością) postanawiam dziś nawiązać do tego klimatu. Dla zbudowania nastroju zacznijmy od słodkiej nadmorskiej fotki z tureckiej Alanyi:





Pięknie, prawda? Niesamowity romantyzm tej sceny aż się prosi o wykorzystanie! Można robić amatorskie, nieprofesjonalne fotki tak jak ja, ale można też pójść na całość i zamówić sobie sesję z fotografem. I to jaką! Na pewno każdy z Was widział mnóstwo słodkich obrazków z serduszkami ułożonymi z dłoni na tle zachodzącego słońca, przytulonych zakochanych i innych tego typu motywów. A zastanawialiście się kiedyś, jak takie miłosne fotki powstają?

piątek, 2 września 2016

Budujemy mosty... na Bosforze


Ktokolwiek próbował kiedyś przejechać samochodem lub autobusem przez Stambuł, wie jak trudne jest to przedsięwzięcie. Korki w tym mieście są wręcz legendarne. Jednym z najtrudniejszych momentów i tzw. "wąskim gardłem" jest przeprawa przez Bosfor, bo jak do tej pory dokonać jej można było tylko w dwóch miejscach- przez Pierwszy lub Drugi most na Bosforze. Jest jednak szansa, że sytuacja ulegnie lekkiej poprawie, bo właśnie otwarto kolejną bosforską przeprawę!


Umiejscowienie wszystkich trzech mostów: dwie fioletowe linie na dole to Pierwszy i Drugi,
jasna przerywana linia u góry, blisko Morza Czarnego, to Trzeci
(źródło: © OpenStreetMap contributors)



Nowy most budowany był od 2013 roku, a jego uroczyste otwarcie nastąpiło 26 sierpnia 2016 r.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Nad czterema morzami


Ech, za oknem zrobiło się ciepło i nastraja mnie to niesamowicie wakacyjnie. Popływałby sobie człowiek, poskakał przez fale, poleżał na plaży, zatankował słonecznej energii.... Dziś będzie zatem post w klimatach lekkich i nadmorskich.

Turcja to niesamowity kraj, ogromny i bardzo różnorodny. I jako jeden z nielicznych (przynajmniej w tej części świata) pochwalić się może tym, że położony jest nad czterema morzami. Morze Czarne, Morze Marmara, Morze Egejskie i Morze Śródziemne otaczają Turcję z trzech stron i sprawiają, że jeszcze do ubiegłego roku był to jeden z najbardziej obleganych wakacyjnych kierunków, bo wypluskać się tutaj można naprawdę do woli. W tym roku sytuacja się mocno zmieniła, bo z jednej strony wskutek konfliktu politycznego nie pojawili się goście z Rosji, a z drugiej strony narodziło się wiele (moim zdaniem naprawdę mocno przesadzonych) obaw o bezpieczeństwo, więc tureckie plaże chwilowo świecą pustkami... a szkoda, bo każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie.... zresztą zobaczcie sami.


Jak widać, znaczna część Turcji leży nad Wielką Wodą- źródło: internet



Patrząc od północy, jako pierwsze pojawia się Morze Czarne (tur. Karadeniz), którego nazwa pochodzi podobno od wody zabarwionej przez siarczki na ciemny kolor.

czwartek, 17 września 2015

Na plaży słońce praży

Niby już wrzesień, ale w Turcji lato nadal nie ustępuje i pogoda jest wręcz wymarzona na pluskanie się w morzu lub basenie. A do pluskania się potrzebny jest odpowiedni strój... Turcja pod tym względem może naprawdę zadziwić!!!

Na tureckiej plaży zobaczyć można dosłownie wszystko. Myślicie może, że w kraju islamskim plaża jest dostępna tylko dla kobiet szczelnie okrytych burkami? Nic z tych rzeczy!

Najpopularniejsze posty na blogu