25. dzień kwietnia to kolejna odsłona "W 80 blogów dookoła świata". Tym razem poczytacie o zamkach, zabytkach i ruinach. Zainteresowani? Startujemy!
Kiedy zobaczyłam temat kwietniowej akcji, od razu postanowiłam wykorzystać okazję i powrócić do jednego z najpiękniejszych miejsc w Turcji, czyli do Kapadocji. Pisałam już o niej kilka razy (część 1 TUTAJ, część 2 TUTAJ, część 3 TUTAJ, część 4 TUTAJ i część 5 TUTAJ, ale jest to tak niesamowita okolica, będąca sama jednym wielkim zabytkiem, że z przyjemnością powrócę do księżycowego krajobrazu i opowiem Wam o jednym z najciekawszych tureckich zamków o pięknej nazwie Uçhisar, powstałej od połączenia słów "uç"-trzy i "hisar"- twierdza.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 kwietnia 2019
czwartek, 3 stycznia 2019
Pięć razy NIE, czyli czego nie wypada robić w Turcji
Choć kolejny rok dopiero się rozpoczął, wiele osób już planuje wiosenny i letni wypoczynek. W 2018 roku Turcja odzyskała zaufanie turystów i mocną pozycję na rynku, więc prawdopodobnie wielu z nas również w 2019 spędzi swoje wymarzone wakacje właśnie tam. Czy wyjeżdżając do Turcji wiecie jednak, jakie są tam zwyczaje? Co wypada, a czego nie wypada? Na podstawie moich tureckich doświadczeń wybrałam pięć zachowań, których zdecydowanie powinniśmy w tym kraju unikać.
czwartek, 25 października 2018
Turcja z lotu ptaka
Podróżowanie po Turcji wiąże się ze sporym wyzwaniem logistycznym. Tu wszystko ma inną skalę. Jest to kraj wielkości mniej-więcej trzy razy takiej, jak Polska, wiele miast to ogromne aglomeracje, więc do pokonania są z reguły odległości całkowicie odmienne od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Dlatego najpopularniejszym sposobem podróżowania w Turcji jest lot samolotem (o szczegółach poczytać możecie w zeszłorocznym wpisie "Latanie po turecku" TUTAJ).
| Podejście do lądowania w Stambule- miasto ciągnie się po horyzont i jeszcze dalej... |
środa, 17 października 2018
Węzeł gordyjski
Czasami naprawdę Turkom zazdroszczę. Gdzie się człowiek nie obróci, wszędzie napotkać można ślady starożytnych cywilizacji... Dzisiaj odwiedzimy właśnie jedno z takich miejsc, które położone jest raptem 100 km na zachód od Ankary, a wiąże się ze znaną legendą i znanymi postaciami. Będzie to starożytne miasto Gordion, czyli miejsce w którym narodziła się opowieść o węźle gordyjskim. Nie marzyło mi się nawet, że do tak znanego miejsca kiedyś dotrę- a jednak!
środa, 19 września 2018
Największy (ale wcale nie najstarszy) meczet Ankary
Gdzie znajduje się największy turecki meczet? Oczywiście w Stambule. Wbrew stereotypom wcale nie jest to jednak któryś ze słynnych meczetów Złotego Rogu, tylko nowiutki meczet Camlıca mogący pomieścić 35.000 wiernych. Drugi w kolejności jest meczet Sabancı w Adanie (28.500 osób), a trzeci meczet Kocatepe w Ankarze (24.000 osób). I właśnie do tego ostatniego miejsca, będącego zarazem największym meczetem stolicy, zabieram Was w dzisiejszą wirtualną podróż.
środa, 25 kwietnia 2018
5 zabytkowych tureckich meczetów... o których prawdopodobnie nie słyszeliście
Akcja"W 80 blogów dookoła świata" powraca w kolejnej, już 49. odsłonie. Zbliża się sezon urlopowy, więc mowa będzie o zabytkach z różnych krajów. Część z nich pewnie znacie, niektóre mogą być jednak zaskoczeniem, a może nawet inspiracją podczas planowania wyjazdów.
Serdecznie zapraszamy!
Dzisiejszy wpis poświęcony będzie zabytkowym tureckim meczetom. Ale nie tym, które pojawiają się na pierwszych stronach wszystkich reklamowych folderów. Bo przecież Błękitny Meczet w Stambule (TUTAJ), czy meczet Selimiye w Edirne (TUTAJ) zna chyba każdy. Mało kto słyszał jednak o równie pięknych budowlach, które nie miały tyle szczęścia, aby stanąć na trasie strumieni współczesnych turystów- czy to z uwagi na niefortunne położenie geograficzne, czy też przytłaczające sąsiedztwo innych, bardziej znanych zabytków. Na szczęście nie zapomnieli o nich sami Turcy, bo wszystkie z poniżej wymienionych obiektów wpisane zostały na tzw. Tentative List (czyli "listę obiektów oczekujących") do nadania statusu Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
wtorek, 3 kwietnia 2018
Serce Turcji- Konya
Pamiętacie, jak kilka miesięcy temu zachwycałam się Muzeum Mevlany w Konyi ? (TUTAJ) Obiecałam wtedy osobny wpis o mieście Konya, które podczas tamtej sympatycznej wycieczki podbiło moje serce. Dziś spełniam obietnicę :)
Skąd takie pozytywne emocje? Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, a konserwatywna Konya pokazuje zupełnie inne oblicze kraju niż wcześniej znany mi kosmopolityczny Stambuł czy nowoczesna Ankara. Słyszałam nawet powiedzenie, że Ankara jest mózgiem Turcji, ale to Konya jest jej sercem Jest to zresztą miasto z niesamowitymi tradycjami- jako Ikonion szeroko znane było już w czasach Imperium Rzymskiego (choć już wtedy osada liczyła sobie lekko licząc 2000 lat!), a następnie Bizancjum, natomiast później stanowiło stolicę Sułtanatu Seldżuckiego i siedzibę Zakonu Wirujących Derwiszy. Nie mogłam go przegapić!
czwartek, 14 grudnia 2017
3 miliony ludzi dziennie- İstiklal
Mało jest miejsc tak charakterystycznych dla Stambułu, jak ulica İstiklal (Niepodległości). Miejscowi nazywają ją często "turecką La Ramblą", i choć porównanie to jest może trochę na wyrost, to trzeba przyznać jedno- o İstiklal słyszał każdy, kto kiedykolwiek oglądał zdjęcia ze Stambułu. Wy też już o niej słyszeliście, choć może nawet tego nie wiecie! Jeśli sama nazwa nic Wam nie mówi, popatrzcie tylko na zdjęcie najczęściej fotografowanego w Turcji tramwaju:
sobota, 25 listopada 2017
Obiekty z listy UNESCO- zwiedzamy Efez
Akcja "W 80 blogów dookoła świata" powraca! Tym razem będzie turystycznie, bo przyglądamy się obiektom z listy UNESCO na całym świecie.
W moim artykule opowiem Wam o jednym z takich miejsc w Turcji, natomiast na końcu znajdziecie linki do informacji z innych krajów. Serdecznie zapraszam!
Lista Światowego Dziedzictwa, czyli obiektów uznanych przez UNESCO za szczególnie wartościowe pod względem kulturowym bądź przyrodniczym, obejmuje obecnie 1073 miejsc w 167 państwach. W Turcji takich miejsc jest 17 (a kolejne 71 czeka na tzw. "Tentative List"). Pisałam już wcześniej o kilku z nich: Park Narodowy Goreme oraz kamienne miasta w Kapadocji TUTAJ i TUTAJ, Afrodyzja TUTAJ, Pamukkale i Hierapolis TUTAJ i TUTAJ, świątynia-muzeum Hagia Sophia TUTAJ, meczet Selimiye w Edirne TUTAJ, meczet Sultanahmet w Stambule TUTAJ, natomiast na liście Dziedzictwa Niematerialnego figurują m. in. oliwne zapasy TUTAJ.
poniedziałek, 23 października 2017
Konya - turkusowa wieża Mevlany
"Kimkolwiek jesteście, przybywajcie. Choćbyście byli czcicielami ognia, niewiernymi, poganami, przybywajcie. U nas nie znajdziecie rozpaczy. Wszyscy, którzy do nas przyjdą, będą serdecznie przyjęci."
Wiedziałam, że Konya była mi pisana! A powyższy cytat z poezji Rumiego tylko mnie w tym upewnił. Pewnego listopadowego poranka wybrałam się zatem na spotkanie z wymarzoną turkusową wieżą Mauzoleum Mevlany. Już sam dojazd do Konyi superszybkim pociągiem był wielką atrakcją (więcej TUTAJ), a dzień spędzony w tym mieście utwierdził mnie w przekonaniu, że tytułowe "Przybywajcie!" było skierowane właśnie do mnie.
Zapytacie pewnie, co to jest Mevlana i kim był Rumi?
czwartek, 28 września 2017
Latanie po turecku
Możliwe, że tytuł dzisiejszego posta "Latanie po turecku" niektórym z Was skojarzy się z latającym dywanem, ale jednak nie o tym będę tym razem pisać. Mowa będzie o ulubionym sposobie podróżowania Turków, czyli o lataniu samolotem. Już wcześniej pisałam, że jest to najpowszechniejszy sposób podróżowania w tym kraju i wystarczy spojrzeć na mapę Turcji, żeby zrozumieć dlaczego.
| Główne lotniska zaznaczone są złotymi krążkami |
Po prostu czasami nie ma innej opcji: dla przykładu trasa Edirne-Van to jakieś 1970 km, a Trabzon-Izmir to około 1420 km, zatem trzeba być bardzo zdesperowanym, aby taką podróż odbywać samochodem czy autobusem (o podróżach autobusowych przez Turcję poczytacie TUTAJ). Z kolei tak jak już wcześniej pisałam, podróż tureckim pociągiem bywa całkiem miła (więcej TUTAJ), ale siatka połączeń jest raczej mizerna, zatem w większość przypadków jedynym sensownym rozwiązaniem pozostaje droga powietrzna.
środa, 16 sierpnia 2017
W poszukiwaniu plaży idealnej
Każdy ma swoją definicję plaży idealnej. Jedni szukają atrakcyjnego towarzystwa, leżaków i schłodzonych drinków, inni sportów wodnych, akwaparków, dyskotekowej muzyki, animacji dla dzieci.... Moja plaża idealna to cisza, spokój, szum fal i możliwość spokojnego popluskania się w wodzie bez konieczności obijania się o sto innych osób. Pytanie tylko, czy podczas tureckiego sezonu wakacyjnego w ogóle możliwe jest znalezienie takiej plaży?
Na poszukiwanie plaży idealnej wybraliśmy się w okolicach Kuşadası (w luźnym tłumaczeniu "ptasiej wyspy"- od tureckich słów "kuş"- ptak i "ada"- wyspa), bardzo popularnego kurortu nad Morzem Egejskim położonego w prowincji Aydın, niecałe 100 km na południe od Izmiru. Słynie on właśnie z ciągnących się kilometrami szerokich, głównie piaszczystych plaż o tak kuszących nazwach jak Long Beach ("długa plaża"- faktycznie długa, bo kilkunastokilometrowa!), Paradise Beach ("rajska plaża"), Diamond/Golden Beach ("diamentowa/złota plaża"), Silver Sand Beach ("plaża srebrnych piasków"), Love Beach ("plaża miłości") czy Ladies Beach ("plaża kobiet").
![]() |
| Nie, taka plaża zdecydowanie odpada! |
Taki ogromny wybór! Wydawałoby się, że każdy musi tu znaleźć coś dla siebie!
sobota, 17 czerwca 2017
Mój turecki bilans

Dzisiejszy wpis jest elementem "projektu letniego" Klubu Polki na Obczyźnie, podczas którego zastanawiamy się, jak zmieniało się z upływem czasu postrzeganie przez nas kraju, do którego zaprowadził nas los. Cały projekt śledzić możecie na stronie Klubu TUTAJ.
Moje patrzenie na Turcję dzieli się na dwa etapy: "przed" i "po". W 2015 roku wyruszałam do tego kraju z ogromnym bagażem oczekiwań, stereotypów i wrażeń ze wcześniejszych spotkań z Turkami, sądząc, że wiem wystarczająco dużo, żeby się w tym kraju szybko odnaleźć. Faktycznie, odnalazłam się całkiem szybko, choć jak to zwykle bywa, już po krótkim czasie życie zweryfikowało moje wcześniejsze nastawienie. Czasami na plus, czasami na minus.
poniedziałek, 12 czerwca 2017
Alanya na weekend
Choć oficjalnie wakacje jeszcze się nie zaczęły, sezon można już uznać za otwarty, bo pogoda kusi ciepłem i słońcem. Naszło mnie zatem na wpis typowo wakacyjny, będący wspomnieniem z jednego z moich najfajniejszych tureckich weekendów. Kto wie, może po tym wpisie Wy też skusicie się na wypad do nadmorskiej Alanyi?
| Wspomnień czar... |
Dla przypomnienia- Alanya to miasteczko położone nad jednym z tureckich czterech mórz (więcej TUTAJ), w samym sercu tzw. Riwiery Tureckiej.
wtorek, 30 maja 2017
Turcja różami pachnąca
Kto by pomyślał, że pisząc o Turcji, tyle miejsca poświęcę kwiatom? Akurat ten kraj nigdy nie kojarzył mi się z ciekawymi okazami flory, a jednak.... Najpierw zachwycałam się tureckimi tulipanami (TUTAJ), a teraz przyszedł czas na opowieść o bardzo wyjątkowych różach.
![]() |
| Przepięknie kwitnące Rosa damascena (źródło: internet) |
piątek, 5 maja 2017
Genueńska wieża i turecki Dedal
czwartek, 16 marca 2017
Ankara Kalesi- starsze oblicze stolicy
Zabieram Was dzisiaj na spacer po miejscu, którego w Ankarze nie można przegapić. Jest to jedna z niewielu historycznych perełek w tym względnie nowym i nudnym mieście, więc obok mauzoleum Atatürka (o którym mowa była TUTAJ) stanowi żelazny punkt w programie każdego szanującego się turysty. Panie, Panowie- oto Ankara Kalesi, czyli po prostu zamek, pokazujący to nieco starsze oblicze tureckiej stolicy.
| Widok na wzgórze zamkowe |
Nazwa "zamek" sugerowałaby, że zwiedzać będziemy imponującą historyczną budowlę warowną z pięknie wyposażonymi komnatami i ciekawą architekturą. Niestety, w przypadku Ankara Kalesi prawdą jest tylko pierwsza część tego opisu.
wtorek, 7 lutego 2017
Tour de Kapadocja cz. 5 - Śladami pierwszych chrześcijan
Wielu rzeczy mogłabym się spodziewać po Turcji, ale na pewno nie tego, że w kraju tak mocno islamskim spotkam tak wiele śladów chrześcijaństwa. Kto by pomyślał, że właśnie tutaj działy się wydarzenia opisywane w Nowym Testamencie (pamiętacie? pisałam o niektórych z nich TUTAJ, kiedy zajmowałam się historią tureckich miast) i kto by wpadł na to, że akurat tutaj osiedlali się uciekający przez rzymskimi prześladowaniami pierwsi chrześcijanie?
| W skałach Kapadocji wykuto setki, a może nawet tysiące jaskiń. Dlatego nikt nie jest w stanie stwierdzić, ile z nich służyło za skalne kościoły. |
wtorek, 29 listopada 2016
Wioska całkiem nie z tej bajki
Dzisiaj zabiorę Was do miejsca tak dziwnego, że aż trochę nierealnego. Niecałe 130 km od Ankary znajduje się wioska Nasrettinhoca, w której zobaczyć można dekoracje jak z bajki albo planu filmowego... Zapraszam!
Do wioski trafiliśmy zupełnie przypadkiem, kiedy wracając znad morza do Ankary zauważyliśmy przy autostradzie pomnik o bardzo charakterystycznym kształcie mężczyzny siedzącego tyłem na ośle.
piątek, 21 października 2016
Czym i jak jeździć po Ankarze
Jedną z bolączek życia w kilkumilionowym mieście jest pytanie, jak się po nim poruszać. Odpowiedź "samochodem" jest z natury rzeczy błędna, bo nikomu nie życzę zgubienia się w gąszczu dziesiątek identycznych osiedlowych ulic lub utknięcia w słynnych ankarskich korkach w godzinach szczytu. Jakie zatem mamy alternatywy? Pierwsza zasada ułatwienia sobie funkcjonowania w Ankarze brzmi tak: mieszkaj tam, gdzie pracujesz. To znaczy oczywiście nie w tym samym budynku, ale w takiej odległości, aby w razie czego móc dojść do pracy pieszo. Ja z tej rady skorzystałam i wiele razy błogosławiłam tę decyzję. Po mieście też dużo poruszałam się na pieszo, ale oczywiście nie zawsze jest to optymalne rozwiązanie, w związku z czym pozostało mi rozpracowanie systemu komunikacji miejskiej i jego niektórych bardzo specyficznych zasad.
Najczęściej używanym przez mnie środkiem transportu były autobusy. W Ankarze jeździ ich mnóstwo i obsługiwane są przez firmę prywatną lub miasto, przy czym niezależnie od przewoźnika mają kolor ciemnoniebieski.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Najpopularniejsze posty na blogu
-
Tematem 41 edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" wybrane zostały przekleństwa używane w różnych językach. Będzie zatem ciekaw...
-
Jednym z głównych wyzwań związanych z życiem w Ankarze, czy ogólnie Turcji, jest fakt, że znalazłam się w kraju muzułmańskim (choć na szczęś...
-
O tym, że Turcja to kraina meczetów, nie muszę nikogo przekonywać. Spiczaste minarety widoczne są z daleka, a głośne wezwania do modlitwy t...
-
W styczniowej odsłonie akcji "W 80 blogów dookoła świata" zajmujemy się tematem strojów z całego świata. W moim artykule opo...
-
Dzisiaj rozprawiam się z kolejnym powiedzeniem mającym w nazwie coś tureckiego- po "tureckim kazaniu" ( TUTAJ ) i "gołym jak...

