piątek, 14 lipca 2017

Kırkpınar - oliwne zapasy


Dzisiaj wracamy do Edirne, najbardziej na północ wysuniętego miasta Turcji, o którym więcej poczytacie TUTAJ, aby podejrzeć bardzo szczególny sportowy festiwal Kırkpınar (wym. kyrkpynar) odbywający się w tym mieście od 656 lat i znajdujący się na liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

źródło: internet

Zapasy w oliwie (tur. yaglı güreş) to tradycja mająca korzenie już w starożytnym Egipcie i znana w wielu kulturach. Została obwołana sportem narodowym w XIV-wiecznym Imperium Osmańskim i od tamtych czasów kontynuowana jest nieprzerwanie aż do współczesności, co czyni ją rekordzistą w kategorii najdłużej istniejących konkurencji sportowych.

Na czym polega ta dyscyplina? W skrócie mówiąc są to męskie zapasy, które od znanych nam różnią się dwoma cechami: zawodnicy występują w specjalnych, ważących jakieś 13 kilo (!), skórzanych spodniach  nazywanych kıspet, a przed rozpoczęciem zawodów obficie smarują ciało oliwą z oliwek. Oczywiście wysmarowanego oliwą rywala nie jest łatwo objąć jakimkolwiek chwytem, a przewrócić go to dopiero sztuka! W skórzanych spodniach wszyta jest zatem specjalna kieszonka, za którą wolno chwytać przeciwnika, co daje szansę na zakończenie walki w przewidzianym czasie (40 minut plus ewentualne 30 minut dogrywki). Trochę to dla nas podejrzanie wygląda, ale zawodnicy yaglı güreş są w Turcji bardzo poważani i służą za symbol absolutnej męskości, przy której chowają się "maczo" z reszty świata. O popularności tego sportu w Turcji najlepiej świadczy fakt, że co roku na terenie kraju odbywa się ponad 300 zawodów- natomiast ich ukoronowaniem jest właśnie Kırkpınar w Edirne.




Według legendy tradycja organizowania Kırkpınar narodziła się, gdy 40 żołnierzy będących eskortą jednego z sułtanów zaczęło walczyć ze sobą w zapasach na łące pod Edirne. Każdy z nich chciał wypaść jak najlepiej i żaden nie chciał odpuścić, więc w zawziętej wielogodzinnej rywalizacji po kolei padali z wycieńczenia. Ostatni dwaj, bracia Ali i Selim, tak zwarli się w walce, że w końcu obaj umarli. Koledzy pochowali ich na łące, a kiedy powrócili tam po jakimś czasie, w miejscu pochówku znaleźli bijące źródło czystej wody. Właśnie od tych źródeł i 40 żołnierzy powstała nazwa festiwalu (kırk- czterdzieści, pınar- źródło, fontanna).

Festiwal w Edirne zwykle ma miejsce pod koniec czerwca, ale w tym roku z powodu Ramadanu został przesunięty na lipiec i właśnie trwa. Zasady turnieju są proste- walki odbywają się w parach, wygrywający przechodzi do kolejnej rundy. Zwycięzca finału otrzymuje ważący 1,4 kg Złoty Pas i tytuł "Başpehlivan" (Głównego Bohatera). Złoty Pas jest nagrodą przechodnią, przed rozpoczęciem festiwalu niesie się go w uroczystej okraszonej muzyką procesji przez całe miasto, a następnie odbywają się nad nim specjalne modlitwy w Meczecie Selimiye. Po zakończeniu Festiwalu Başpehlivan przekazuje pas kolejnemu zwycięzcy. Aby zatrzymać Złoty Pas na zawsze, zawodnik musi wygrać Kırkpınar trzy razy z rzędu, co nie jest proste, bo konkurencja jest ogromna. Ostatni raz taki wyczyn udał się 19 lat temu, a w tym roku nie uda się na pewno, bo zeszłoroczny Başpehlivan Recep Kara zdobył ten tytuł dopiero po raz pierwszy.

 
Zwycięzca z roku 2014 ze Złotym Pasem (źródło: internet)

 
Pamiętajcie, doroczny festiwal Kırkpınar jest w Edirne ogromną atrakcją, na którą zjeżdżają się tysiące miłośników tego sportu. W okresie około-festiwalowym trudno jest zatem znaleźć przyzwoity nocleg, a przez miasto przelewają się tłumy żądnych adrenaliny facetów. Dlatego jeśli chcecie na własne oczy zobaczyć zapasy w oliwie, zaplanujcie sobie wyjazd z dużym wyprzedzeniem!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze posty na blogu