Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meczet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meczet. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 stycznia 2019
Pięć razy NIE, czyli czego nie wypada robić w Turcji
Choć kolejny rok dopiero się rozpoczął, wiele osób już planuje wiosenny i letni wypoczynek. W 2018 roku Turcja odzyskała zaufanie turystów i mocną pozycję na rynku, więc prawdopodobnie wielu z nas również w 2019 spędzi swoje wymarzone wakacje właśnie tam. Czy wyjeżdżając do Turcji wiecie jednak, jakie są tam zwyczaje? Co wypada, a czego nie wypada? Na podstawie moich tureckich doświadczeń wybrałam pięć zachowań, których zdecydowanie powinniśmy w tym kraju unikać.
środa, 19 września 2018
Największy (ale wcale nie najstarszy) meczet Ankary
Gdzie znajduje się największy turecki meczet? Oczywiście w Stambule. Wbrew stereotypom wcale nie jest to jednak któryś ze słynnych meczetów Złotego Rogu, tylko nowiutki meczet Camlıca mogący pomieścić 35.000 wiernych. Drugi w kolejności jest meczet Sabancı w Adanie (28.500 osób), a trzeci meczet Kocatepe w Ankarze (24.000 osób). I właśnie do tego ostatniego miejsca, będącego zarazem największym meczetem stolicy, zabieram Was w dzisiejszą wirtualną podróż.
środa, 25 kwietnia 2018
5 zabytkowych tureckich meczetów... o których prawdopodobnie nie słyszeliście
Akcja"W 80 blogów dookoła świata" powraca w kolejnej, już 49. odsłonie. Zbliża się sezon urlopowy, więc mowa będzie o zabytkach z różnych krajów. Część z nich pewnie znacie, niektóre mogą być jednak zaskoczeniem, a może nawet inspiracją podczas planowania wyjazdów.
Serdecznie zapraszamy!
Dzisiejszy wpis poświęcony będzie zabytkowym tureckim meczetom. Ale nie tym, które pojawiają się na pierwszych stronach wszystkich reklamowych folderów. Bo przecież Błękitny Meczet w Stambule (TUTAJ), czy meczet Selimiye w Edirne (TUTAJ) zna chyba każdy. Mało kto słyszał jednak o równie pięknych budowlach, które nie miały tyle szczęścia, aby stanąć na trasie strumieni współczesnych turystów- czy to z uwagi na niefortunne położenie geograficzne, czy też przytłaczające sąsiedztwo innych, bardziej znanych zabytków. Na szczęście nie zapomnieli o nich sami Turcy, bo wszystkie z poniżej wymienionych obiektów wpisane zostały na tzw. Tentative List (czyli "listę obiektów oczekujących") do nadania statusu Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
wtorek, 3 kwietnia 2018
Serce Turcji- Konya
Pamiętacie, jak kilka miesięcy temu zachwycałam się Muzeum Mevlany w Konyi ? (TUTAJ) Obiecałam wtedy osobny wpis o mieście Konya, które podczas tamtej sympatycznej wycieczki podbiło moje serce. Dziś spełniam obietnicę :)
Skąd takie pozytywne emocje? Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, a konserwatywna Konya pokazuje zupełnie inne oblicze kraju niż wcześniej znany mi kosmopolityczny Stambuł czy nowoczesna Ankara. Słyszałam nawet powiedzenie, że Ankara jest mózgiem Turcji, ale to Konya jest jej sercem Jest to zresztą miasto z niesamowitymi tradycjami- jako Ikonion szeroko znane było już w czasach Imperium Rzymskiego (choć już wtedy osada liczyła sobie lekko licząc 2000 lat!), a następnie Bizancjum, natomiast później stanowiło stolicę Sułtanatu Seldżuckiego i siedzibę Zakonu Wirujących Derwiszy. Nie mogłam go przegapić!
piątek, 10 listopada 2017
Meczet cały w kafelkach
Kiedy pierwszy raz wybierałam się do Stambułu, wszyscy powtarzali mi, że obowiązkowym punktem do zwiedzenia jest tzw. Błękitny Meczet. Ponieważ jednak nieco sparzyłam się na równie mocno rekomendowanej świątyni Hagia Sophia (szczegóły TUTAJ), do pomysłu zwiedzania Błękitnego Meczetu także straciłam zapał. Dopiero podczas kolejnej wizyty w Stambule doszłam do wniosku, że nawet jeśli zabytek jest przereklamowany, to jednak powinnam wyrobić sobie zdanie na podstawie samodzielnej obserwacji. Czy warto było?
| Błękitny Meczet na tle błękitnego nieba |
Sultanahmet Camii, popularnie nazywany Błękitnym Meczetem, z zewnątrz wygląda imponująco. Sześć minaretów, ogromny dziedziniec i widoczna już z daleka kopuła musiały stanowić nie lada wyzwanie dla XVII-wiecznych budowniczych.
poniedziałek, 23 października 2017
Konya - turkusowa wieża Mevlany
"Kimkolwiek jesteście, przybywajcie. Choćbyście byli czcicielami ognia, niewiernymi, poganami, przybywajcie. U nas nie znajdziecie rozpaczy. Wszyscy, którzy do nas przyjdą, będą serdecznie przyjęci."
Wiedziałam, że Konya była mi pisana! A powyższy cytat z poezji Rumiego tylko mnie w tym upewnił. Pewnego listopadowego poranka wybrałam się zatem na spotkanie z wymarzoną turkusową wieżą Mauzoleum Mevlany. Już sam dojazd do Konyi superszybkim pociągiem był wielką atrakcją (więcej TUTAJ), a dzień spędzony w tym mieście utwierdził mnie w przekonaniu, że tytułowe "Przybywajcie!" było skierowane właśnie do mnie.
Zapytacie pewnie, co to jest Mevlana i kim był Rumi?
czwartek, 16 marca 2017
Ankara Kalesi- starsze oblicze stolicy
Zabieram Was dzisiaj na spacer po miejscu, którego w Ankarze nie można przegapić. Jest to jedna z niewielu historycznych perełek w tym względnie nowym i nudnym mieście, więc obok mauzoleum Atatürka (o którym mowa była TUTAJ) stanowi żelazny punkt w programie każdego szanującego się turysty. Panie, Panowie- oto Ankara Kalesi, czyli po prostu zamek, pokazujący to nieco starsze oblicze tureckiej stolicy.
| Widok na wzgórze zamkowe |
Nazwa "zamek" sugerowałaby, że zwiedzać będziemy imponującą historyczną budowlę warowną z pięknie wyposażonymi komnatami i ciekawą architekturą. Niestety, w przypadku Ankara Kalesi prawdą jest tylko pierwsza część tego opisu.
piątek, 20 stycznia 2017
Meczet meczetowi nierówny
"Co o meczetach wiedzieć należy" TUTAJ
"Co o meczetach wiedzieć należy cz. 2" TUTAJ
Do tej pory pisałam głównie o meczetach bardzo klasycznych, takich jakie z reguły przychodzą nam na myśl, gdy pojawia się ten temat. Muszę przyznać, że na początku dla mnie wszystkie meczety wyglądały podobnie i nie zauważałam jakichś szczególnych cech charakterystycznych.
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
Stolica Turcji, stolica Tracji
O dwóch tureckich stolicach- Ankarze i Stambule (Konstantynopolu) pisałam już kilka razy. Czas zatem napisać o trzeciej, niegdyś potężnej tureckiej stolicy- Edirne, o której wspominałam już między innymi opowiadając o kościołach chrześcijańskich (TUTAJ), czy też w kontekście kulinarnym (TUTAJ).
Edirne jest największym tureckim miastem położonym całkowicie w Europie. Tak, tak- myśląc o Turcji bardzo często zapominamy, że ten kraj nie kończy się na wysokości Stambułu, ale ma jeszcze całkiem spory kawałek europejski! Na trójstyku granic Turcji, Bułgarii i Grecji leży region nazywany Tracją (ojczyzna legendarnego Spartakusa), a po stronie tureckiej jego stolicą jest właśnie Edirne.
środa, 24 czerwca 2015
Moje tureckie TOP 5
Dzisiejszy wpis powstał w ramach akcji Klubu Polki na Obczyźnie- przy okazji zatem zapraszam TUTAJ aby dowiedzieć się więcej o fantastycznych pomysłach naszych rodaczek przebywających za granicą.
Od ponad miesiąca dziewczyny (i jeden chłopak!) działające w ramach Klubu Polki na Obczyźnie przedstawiają swoje ulubione miejsca w krajach, do których zaprowadził je los. Dzisiaj przyszła pora na moje tureckie TOP 5.
sobota, 20 czerwca 2015
Ramadan czas zacząć
Słowo "Ramadan" padało w moich rozmowach z europejskimi znajomymi już od dawna. "Jak Ty tam sobie w tej Turcji poradzisz w czasie Ramadanu?" albo "O co chodzi z tym Ramadanem?" to pytania, które zadawano mi mnóstwo razy. No właśnie, o co tu chodzi i jak sobie poradzę?
Zacznijmy od najważniejszego- od tego, czym jest właściwie Ramadan.
![]() |
| "Witaj Ramazanie" |
Zacznijmy od najważniejszego- od tego, czym jest właściwie Ramadan.
środa, 18 marca 2015
Co o meczetach wiedzieć należy cz. 2
Kiedy w styczniu, będąc pod ciągle świeżym wrażeniem kulturowo-akustycznym napisałam TEGO POSTA o meczetach, jeden z Czytelników zadał mi całe mnóstwo dodatkowych pytań, na które nie byłam w stanie odpowiedzieć. Zagrało to na mojej ambicji odkrywcy, zatem przez dwa miesiące zbierałam dodatkowe informacje i doświadczenia, aby móc zgodnie z obietnicą powrócić do tematu, co niniejszym czynię.
| Camii, czyli meczet- charakterystyczna budowla z minaretami |
sobota, 17 stycznia 2015
Co o meczetach wiedzieć należy
Jednym z głównych wyzwań związanych z życiem w Ankarze, czy ogólnie Turcji, jest fakt, że znalazłam się w kraju muzułmańskim (choć na szczęście jest to islam w wersji nie-ortodoksyjnej). Owszem, przebywałam już wcześniej w innych krajach mocno naznaczonych islamem, jak np. Bośni i Hercegowinie, Kosowie, Macedonii czy Albanii, ale zawsze były to tylko kilkudniowe wyjazdy. Tym razem jest inaczej, bo mieszkając przez dłuższy czas w Ankarze raczej trudno będzie mi ignorować muzułmańskie zwyczaje. Na pewno temat ten będzie jeszcze wiele razy przewijał się w moich zapiskach, ale dzisiaj chcę zacząć od rzeczy najbardziej rzucającej się w oczy (a raczej w uszy).
Tak, chodzi oczywiście o meczety.
| Taki widok to teraz dla mnie codzienność |
Tak, chodzi oczywiście o meczety.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Najpopularniejsze posty na blogu
-
Tematem 41 edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" wybrane zostały przekleństwa używane w różnych językach. Będzie zatem ciekaw...
-
Jednym z głównych wyzwań związanych z życiem w Ankarze, czy ogólnie Turcji, jest fakt, że znalazłam się w kraju muzułmańskim (choć na szczęś...
-
O tym, że Turcja to kraina meczetów, nie muszę nikogo przekonywać. Spiczaste minarety widoczne są z daleka, a głośne wezwania do modlitwy t...
-
W styczniowej odsłonie akcji "W 80 blogów dookoła świata" zajmujemy się tematem strojów z całego świata. W moim artykule opo...
-
Dzisiaj rozprawiam się z kolejnym powiedzeniem mającym w nazwie coś tureckiego- po "tureckim kazaniu" ( TUTAJ ) i "gołym jak...

