Mało jest miejsc tak charakterystycznych dla Stambułu, jak ulica İstiklal (Niepodległości). Miejscowi nazywają ją często "turecką La Ramblą", i choć porównanie to jest może trochę na wyrost, to trzeba przyznać jedno- o İstiklal słyszał każdy, kto kiedykolwiek oglądał zdjęcia ze Stambułu. Wy też już o niej słyszeliście, choć może nawet tego nie wiecie! Jeśli sama nazwa nic Wam nie mówi, popatrzcie tylko na zdjęcie najczęściej fotografowanego w Turcji tramwaju:
Już wszystko jasne, prawda? Charakterystyczne czerwone wagoniki (w ilości sztuk 2) kursują po prostej linii, na trasie o długości 1,64 kilometra właśnie wzdłuż İstiklal Caddesi- ulicy, a właściwie deptaku, który codziennie przemierzany jest przez nawet trzy miliony ludzi! Trasa tramwajowa prowadziła tędy już XIX wieku, kiedy droga ta nazywała się Wielką Aleją (tur.
Cadde-i Kebir), lub Grande Rue de Péra. Było to już wtedy popularne miejsce, które z zachwytem opisywano jako typową dla Paryża Wschodu mieszankę kultury europejskiej i azjatyckiej. Nazwę ulicy zmieniono na obecne İstiklal w 1923 roku, dla upamiętnienia tureckiego zwycięstwa w wojnie o niepodległość.
Swój początek İstiklal bierze przy placu Taksim, a prowadzi do placu Galatasaray, w pobliżu którego stoi kolejna charakterystyczna dla Stambułu budowla- wieża Galata (więcej TUTAJ). Przejechanie się czerwonym tramwajem to ogromna atrakcja dla wielu turystów, dlatego oba wagoniki zwykle jeżdżą niemożliwie zapchane. Podobno korzysta z nich nawet 6000 osób dziennie! Dodać trzeba, że jeżdżą bardzo powoli, bo deptakiem porusza się tylu turystów, że szybsza jazda byłaby po prostu niebezpieczna, a czasem jest wręcz niemożliwa. Dlatego ci, którzy się spieszą, zamiast czerwonego tramwaju powinni wybrać metro.
Plac Taksim prawie jak Kraków- kwiaciarki i gołębie ;-) |
Pomnik Republiki przy placu Taksim |
Początkowy przystanek historycznego tramwaju przy placu Taksim |
A tu tramwaje w akcji. Jak widać, przechodnie średnio sie nimi przejmują. |
Wejście do stacji metra Şişhane, mniej więcej w połowie Istiklal. Stacja metra jest też na placu Taksim. |
Podobno w latach 70-tych i 80-tych XX wieku İstiklal była bardzo zaniedbana, a jej boczne uliczki przekształciły się w spelunki i domy uciech. Dzisiaj widać jeszcze miejsca, które wymagają inwestycji, ale ogólnie od końca zeszłego wieku zaczęło się wielkie restaurowanie, które nazwać można sporym sukcesem. Dziś ulica tętni życiem o każdej porze dnia i nocy (no, może z wyjątkiem wczesnych poranków, gdy nocni imprezowicze już zwinęli żagle, a nie zaczął się jeszcze codzienny harmider i na chodnikach widać tylko ekipy sprzątające). Można tu znaleźć najbardziej bajeranckie (i odpowiednio ceniące się) sklepy znanych marek odzieżowych, bary, knajpki, sklepy artystyczne, z biżuterią, z antykami, księgarnie, galerie, perfumerie.... i wiele, wiele innych. Większość umiejscowiona jest w pięknie odnowionych historycznych budynkach, a całości dopełnia fantazyjne oświetlenie (co ciekawe- typowo noworoczne dekoracje wiszą tutaj przez cały rok!). Dlatego jeśli kiedyś będziecie mieć czas, gorąco polecam zanurzenie się w szaleństwo İstiklal (najlepiej idąc od strony placu Taksim w stronę Złotego Rogu, bo właśnie tym kierunku ulica lekko opada i nie będziecie musieli wspinać się pod górkę). W bocznych uliczkach znajdziecie za to dziesiątki knajpek, barów, hoteli i kafejek, w których odetchniecie po wyczerpującym spacerze.
Prawie pusta Istiklal o poranku. Można tu wtedy spotkać sporo aut, które dowożą zaopatrzenie. |
Już kilka godzin później ulice przemierzają tłumy. Można tu usłyszeć chyba każdy język świata. |
Niektóre budynki są naprawdę bardzo ciekawe |
Zdjęcie zrobione w kwietniu- a noworoczna dekoracja nadal wisi :-) |
![]() |
A tak wygląda Istiklal po zmroku- pięknie, prawda? (źródło: internet) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz