czwartek, 28 lipca 2016

Durak, Batman i Kupa, czyli zabawne tureckie wyrazy


Pamiętacie mój wpis o tureckich imionach (TUTAJ) ? Opowiadałam wtedy między innymi o zabawnie brzmiących dla Polaków męskich imionach Burak i Baran. Dzisiaj przyszła kolej na następny wpis językowy- mowa będzie o innych śmiesznie brzmiących lub zabawnie wyglądających tureckich wyrazach.


Ciekawe, dla kogo ten klub? ;-)
 

środa, 20 lipca 2016

Polskie przedstawicielstwa w Turcji


W Turcji wiele się obecnie dzieje. Mnożą się różne wersje i teorie, które trudno jest zweryfikować nie będąc w centrum wydarzeń. Oczywiście ja także mam swoje przemyślenia na temat wydarzeń z ostatniego tygodnia, ale postanowiłam nie pisać o tym na blogu, bo do tej pory konsekwentnie unikałam tematów związanych z polityką i nie zamierzam tego zmieniać.

W związku z najnowszymi wydarzeniami w Turcji polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało następujący komunikat:
Obywatelom polskim przebywającym aktualnie w Turcji zalecamy zachowanie najdalej idącej ostrożności, pozostanie w bezpiecznym miejscu, unikanie miejsc publicznych i wszelkich zgromadzeń. W związku z zaistniałą sytuacją mogą również pojawić się zakłócenia i przerwy w łączności telefonicznej i internetowej. Prosimy także o przekazywanie informacji nt. swojej sytuacji do konsulów dyżurnych w Ambasadzie RP w Ankarze: (+90) 530 469 1261 oraz Konsulacie Generalnym RP w Stambule: (+90) 530 469 1881.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca również bieżące monitorowanie sytuacji bezpieczeństwa w środkach masowego przekazu oraz na stronach urzędów w Ankarze oraz Stambule jak również dokonanie zgłoszenia podróży w systemie Odyseusz. 


 
 



Intencją mojego dzisiejszego wpisu nie jest sianie paniki ani wzmacnianie negatywnego przekazy płynącego z mediów.

czwartek, 14 lipca 2016

Ayran- napój dobry na wszystko


Jeśli kiedykolwiek byliście w Turcji, to na pewno chociaż raz spróbowaliście tego napoju, a jeśli w Turcji nigdy nie byliście, to w letnie upały najwyższa pora go spróbować- Panie i Panowie,  przedstawiam Wam najpopularniejszy turecki napój, czyli ayran!

Wydawałoby się, że ayran (wym. ajran) nie ma w sobie nic ciekawego- ot, lekko słony niezbyt gęsty napój na bazie jogurtu. Można go kupić w każdym tureckim sklepie spożywczym, widnieje też w menu absolutnie każdej tureckiej knajpy. 

poniedziałek, 4 lipca 2016

Bizantyjskie mozaiki i orientalne kaligrafie, czyli Hagia Sophia


O tym miejscu napisano już tysiące stron. Odwiedza je co roku ponad trzy i pół miliona turystów. Widnieje w każdym przewodniku, a zwiedzanie go to jeden z żelaznych punktów każdej wycieczki po Stambule. Hagia Sophia (tur. Ayasofya)- Boża Mąrość- Wielki Kościół- to tylko niektóre nazwy nadane mu przez wieki... Nie ma siły, na blogu o tematyce tureckiej musi się znaleźć poświęcony mu wpis!


Hagia Sophia góruje nad stambulskim półwyspem nazywanym Złotym Rogiem


Historia Hagia Sophia jest prawie jak telenowela pełna zaskakujących zwrotów akcji.

sobota, 25 czerwca 2016

Kawa prawdę Ci powie



Hasło przewodnie kolejnej już edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" to kawa i herbata. W moim artykule opowiem Wam o ciekawych zwyczajach z Turcji, natomiast na końcu znajdziecie linki do opowieści o aromatycznych napojach z innych krajów.  Serdecznie zapraszam!







O tureckiej miłości do picia herbaty i kawy już pisałam TUTAJ, ale skupiałam się wtedy przede wszystkim na bliższej mojemu sercu herbacie. Dlatego dzisiaj dla równowagi będzie o kawie. I już na wstępie przypominam- kawa po turecku to nie jest takie nasze "błotko" powstałe w wyniku zalania w kubku mielonej kawy wrzątkiem. O nie, kawa po turecku to aromatyczny napój będący efektem całej skomplikowanej procedury. Potrzebny jest do niej  cezve (wym. dżezwe), czyli mały tygielek  z długą rączką, oraz mikroskopijne filiżanki, bo nie o ilość, a o jakość napoju tutaj chodzi.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Nad czterema morzami


Ech, za oknem zrobiło się ciepło i nastraja mnie to niesamowicie wakacyjnie. Popływałby sobie człowiek, poskakał przez fale, poleżał na plaży, zatankował słonecznej energii.... Dziś będzie zatem post w klimatach lekkich i nadmorskich.

Turcja to niesamowity kraj, ogromny i bardzo różnorodny. I jako jeden z nielicznych (przynajmniej w tej części świata) pochwalić się może tym, że położony jest nad czterema morzami. Morze Czarne, Morze Marmara, Morze Egejskie i Morze Śródziemne otaczają Turcję z trzech stron i sprawiają, że jeszcze do ubiegłego roku był to jeden z najbardziej obleganych wakacyjnych kierunków, bo wypluskać się tutaj można naprawdę do woli. W tym roku sytuacja się mocno zmieniła, bo z jednej strony wskutek konfliktu politycznego nie pojawili się goście z Rosji, a z drugiej strony narodziło się wiele (moim zdaniem naprawdę mocno przesadzonych) obaw o bezpieczeństwo, więc tureckie plaże chwilowo świecą pustkami... a szkoda, bo każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie.... zresztą zobaczcie sami.


Jak widać, znaczna część Turcji leży nad Wielką Wodą- źródło: internet



Patrząc od północy, jako pierwsze pojawia się Morze Czarne (tur. Karadeniz), którego nazwa pochodzi podobno od wody zabarwionej przez siarczki na ciemny kolor.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Turystyka w czasie Ramazanu


Dzisiaj w kalendarzu muzułmańskim rozpoczyna się 30-dniowy okres postu nazywany Ramadanem, a w Turcji Ramazanem, który w tym roku przypada na czas od 6 czerwca do 4 lipca. Pisałam o nim rok temu (TUTAJ i TUTAJ), więc zainteresowanych szczegółowymi zasadami odsyłam właśnie do tych wpisów. Teraz powtórzę tylko, że jest to czas niełatwy dla gorliwych wyznawców islamu, którzy przez te wszystkie dni powinni od wschodu do zachodu słońca powstrzymywać się od posiłków, napojów, palenia papierosów i seksu, a jednocześnie muszą funkcjonować w miarę normalnie, chodząc do pracy i wykonując swoje zwykłe obowiązki. Turcja nie jest krajem ortodoksyjnie islamskim, więc życie nie zamiera tutaj na czas Ramazanu, jednak pewne uciążliwości da się odczuć.

Najpopularniejsze posty na blogu