piątek, 31 sierpnia 2018

Turcja- działo się (w sierpniu)


Turcja w sierpniu to przede wszystkim klimat wakacyjnego rozleniwienia, w tym roku zdublowany dodatkowo obchodami Święta Ofiarowania. Jakie ciekawe, zabawne, nietypowe informacje przyniósł nam ten czas?

Zaczynamy od absolutnego mistrza transportowania.


Mieszkaniec Stambułu trafił na pierwsze strony gazet po tym, jak wiózł swoją 13-letnią córkę przywiązaną na zewnątrz samochodu. Po zatrzymaniu przez policję tłumaczył się, że córka to uwielbia, a on jechał powoli i ostrożnie... 
 Cały artykuł (wraz z filmikiem): TUTAJ po angielsku


sobota, 25 sierpnia 2018

Czy warto odwiedzić Wielki Bazar w Stambule?


 

To już 53. edycja naszej akcji "W 80 blogów dookoła świata" ! Wybraliśmy temat w sam raz na wakacje- porozmawiamy o bazarach i ciekawych targowiskach na całym świecie. Kto wie, może zechcecie tam zajrzeć w czasie swoich podróży?

Serdecznie zapraszamy!






Hasło "bazar" w zestawieniu z Turcją to temat-rzeka. Ciężko było mi się zdecydować, o czym napisać. Spośród wielu możliwości wybrałam skojarzenie, które pierwsze przyszło mi do głowy, czyli stambulski Grand Bazaar. Jeśli pamiętacie mój wpis o filmowych twarzach Stambułu (TUTAJ), to wiecie już, że jest to miejsce malownicze i chętnie wykorzystywane do spektakularnych ujęć, na czele z niezapomnianym pościgiem motocyklowym Agenta 007 w produkcji "Skyfall". Jakie jest w rzeczywistości? Czy filmy pokazują prawdę? Czy warto to miejsce poznać bliżej?



piątek, 17 sierpnia 2018

Od zera do tysiąca - po turecku to łatwe !




W dzisiejszym wpisie będziemy uczyć się tureckich liczb. 
Po co? Z prostej przyczyny- na podstawie własnych doświadczeń kategorycznie stwierdzam, że przebywając w Turcji dłuższy czas można wspaniale obejść się bez mnóstwa słów, ale bez liczebników nie.




Pierwszym i najważniejszym z powodów, dla których musiałam szybko uczyć się tureckich liczb, były kwestie natury logistycznej. Tak, jak już wspominałam we wpisie o poruszaniu się po Ankarze (TUTAJ), Turcy w wielkich miastach postanowili ułatwić sobie życie i w wielu dzielnicach zamiast nazw nadali ulicom numery. Tym posunięciem faktycznie uporządkowali sobie mapy, skomplikowali za to codzienność obcokrajowcom, którzy zamiast prostych nazw do nauczenia mają cały szereg liczb (np. ja mieszkałam przy ulicy 396, a znajomi przy 287- zamówienie wspólnej taksówki i wytłumaczenie trasy kierowcy czasami graniczyło z cudem).

wtorek, 7 sierpnia 2018

Co przywieźć, a czego nie przywozić z Turcji?


Wakacje, wakacje! W tym okresie jednym z najczęściej padających pytań związanych z Turcją jest "co przywieźć na pamiątkę do Polski?". Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta- przede wszystkim masę pozytywnych wspomnień i pięknych zdjęć. Jednak z każdych wakacji chciałoby się przywieźć także coś bardziej materialnego, co będzie nam przypomniało o mile spędzonych chwilach. Oto moje propozycje:


TURECKA CERAMIKA


Tak, jak już pisałam (TUTAJ) turecka ceramika to moja wielka miłość. Piękne kolory, duży wybór form i kształtów, dobre jakościowo wykonanie- naprawdę każdy może znaleźć coś dla siebie. Ma ona też tę zaletę, że nie ogranicza się do przedmiotów stojących na półce i zbierających kurz, ale służyć nam może na co dzień, będzie też świetnym prezentem dla rodziny czy znajomych. I jeszcze jedno- to towar na każdą kieszeń, bo ceny najmniejszych miseczek czy podstawek zaczynają się już od kilku TL.

wtorek, 31 lipca 2018

Turcja- działo się (w lipcu)

Lipiec w Turcji był miesiącem obfitującym w wydarzenia. Głównym z nich było oczywiście zniesienie stanu wyjątkowego, ale o tym trąbiły wszystkie media, więc nie będę się na nim skupiać. Wydarzyło się bowiem jeszcze wiele innych rzeczy, które skrzętnie odnotowała prasa. 


Tym razem zaczniemy od słodkich kociaków.


Uniwersytet w tureckiej prowincji Van rozpoczął projekt o nazwie Van Cat House Villa. Jest to nic innego jak kocie SPA, w którym główną atrakcją jest .... specjalnie zaprojektowany basen dla futrzaków. To nie pomyłka! Rasa kotów Van ma to do siebie, że uwielbia pływać (inną jej cechą charakterystyczną są oczy w dwóch różnych kolorach). 
 Cały artykuł: TUTAJ po angielsku

środa, 25 lipca 2018

(Wyjątkowo irytująca) turecka piosenka dla dzieci





Jak myślicie, co jest tematem lipcowego "W 80 blogów dookoła świata"? Zdecydowaliśmy poświęcić tę edycję dzieciom i przedstawić Wam wybór piosenek i wierszyków dla najmłodszych z całego świata. Zapraszamy!






Tureckie piosenki dla dzieci.... gdy słyszę takie hasło, od razu przypomina mi się piosenka, która w Ankarze drażniła moje uszy ze straszliwą wręcz regularnością. Upodobały ją sobie córki dozorcy naszego domu i potrafiły ją wyśpiewywać przez pól godziny w kółko i w kółko.... Dla mnie, osoby nie znającej języka tureckiego, brzmiało to tak, jak gdyby zawodziły jakąś zapętloną mantrę, która im dłużej słuchana, tym bardziej stawała się irytująca.

piątek, 13 lipca 2018

Piątek, trzynastego



Pamiętacie, pisałam już kilka razy o tym, że Turcy to bardzo przesądny naród. Wierzą w dżinny i ifrity (więcej TUTAJ), w magiczną moc "oka proroka" (więcej TUTAJ), wróżą z fusów kawy (TUTAJ) oraz pielęgnują cała masę przesądów, na czele z takim, że żucie gumy po zmierzchu sprowadza nieszczęście (więcej TUTAJ). A jak ma się sprawa z piątkiem, trzynastego?

Kiedy mieszkałam w Ankarze, piątek 13-go przypadał aż dwa razy, bo w lutym i marcu. Robiłam sobie z tego żarty, sądząc, że podchwyci je reszta biurowej załogi. Jakże bardzo byłam zdziwiona, gdy okazało się, że Turcy przesądu o wyjątkowej pechowości dnia, w którym trzynastego przypada w piątek nie znają! Serio, ten zwariowany na punkcie wróżb i nadprzyrodzonych znaków naród całkowicie zignorował datę uznawaną w naszym kręgu kulturowym za symbol pecha i nieszczęścia. Jak to możliwe?

Najpopularniejsze posty na blogu