środa, 22 lutego 2017

Alaturka


Dziś zaczynam od zagadki- co kryje się za tymi drzwiami? Jako podpowiedź dodam, że wbrew pozorom nie jest to wizytówka na drzwiach Ali, która ma męża Turka ;-)


 
 

Na pewno już domyśliliście się, że dziś mowa będzie o toaletach. Temat może mało wdzięczny, ale całkiem ciekawy, no i nie do uniknięcia w życiu codziennym.

środa, 15 lutego 2017

Miłosne sceny na plaży w Alanyi


Od romantycznych wpisów w klimacie "walentynkowym" od kilku dni aż się zaroiło, zatem i ja wiedziona nieco internetowym owczym pędem (a nieco złośliwością) postanawiam dziś nawiązać do tego klimatu. Dla zbudowania nastroju zacznijmy od słodkiej nadmorskiej fotki z tureckiej Alanyi:





Pięknie, prawda? Niesamowity romantyzm tej sceny aż się prosi o wykorzystanie! Można robić amatorskie, nieprofesjonalne fotki tak jak ja, ale można też pójść na całość i zamówić sobie sesję z fotografem. I to jaką! Na pewno każdy z Was widział mnóstwo słodkich obrazków z serduszkami ułożonymi z dłoni na tle zachodzącego słońca, przytulonych zakochanych i innych tego typu motywów. A zastanawialiście się kiedyś, jak takie miłosne fotki powstają?

wtorek, 7 lutego 2017

Tour de Kapadocja cz. 5 - Śladami pierwszych chrześcijan


Wielu rzeczy mogłabym się spodziewać po Turcji, ale na pewno nie tego, że w kraju tak mocno islamskim spotkam tak wiele śladów chrześcijaństwa. Kto by pomyślał, że właśnie tutaj działy się wydarzenia opisywane w Nowym Testamencie (pamiętacie? pisałam o niektórych z nich TUTAJ, kiedy zajmowałam się historią tureckich miast) i kto by wpadł na to, że akurat tutaj osiedlali się uciekający przez rzymskimi prześladowaniami pierwsi chrześcijanie?


W skałach Kapadocji wykuto setki, a może nawet tysiące jaskiń.
Dlatego nikt nie jest w stanie stwierdzić, ile z nich służyło za skalne kościoły.
 
 
Najbardziej namacalne ślady toczącej się kołem historii znaleźć można w Kapadocji.

środa, 25 stycznia 2017

Tureckie stroje kiedyś i dziś




W styczniowej odsłonie akcji "W 80 blogów dookoła świata" zajmujemy się tematem strojów z całego świata. W moim artykule opowiem Wam, jak wyglądała moda turecka kiedyś, a co nosi się dzisiaj, natomiast na końcu znajdziecie linki do opowieści z innych krajów.  Serdecznie zapraszam!






Tureckie tradycyjne stroje w zbiorową świadomość wdarły się głównie za sprawą popularnego serialu "Wspaniałe stulecie" (o którym pisałam TUTAJ) oraz kilku innych podobny produkcji. Niestety, ich obraz został kompletnie zafałszowany, bo na potrzeby uatrakcyjnienia wyglądu bohaterów i dopasowania się do współczesnych gustów zmieniono zupełnie obraz tego, jak wyglądały tureckie ubiory w tamtych czasach. W rzeczywistości tak seksowne, obcisłe suknie z wielkimi dekoltami nie mogłyby funkcjonować w tureckiej kulturze.

piątek, 20 stycznia 2017

Meczet meczetowi nierówny

 
Dzisiaj powracam do tematu meczetów- nieodłącznego elementu tureckiego krajobrazu, prawie zupełnie nie spotykanego w Polsce. Jeśli nie pamiętacie wcześniejszych wpisów z tego cyklu, to zapraszam:
"Co o meczetach wiedzieć należy" TUTAJ
"Co o meczetach wiedzieć należy cz. 2" TUTAJ





Do tej pory pisałam głównie o meczetach bardzo klasycznych, takich jakie z reguły przychodzą nam na myśl, gdy pojawia się ten temat. Muszę przyznać, że na początku dla mnie wszystkie meczety wyglądały podobnie i nie zauważałam jakichś szczególnych cech charakterystycznych.

wtorek, 10 stycznia 2017

Drugie urodziny bloga





Dzisiaj mijają dwa lata od chwili, gdy zaczęłam pisać tego bloga. Wiele się od tego czasu  wydarzyło, dlatego podobnie jak w zeszłym roku (TUTAJ), postanowiłam wykorzystać ten moment na podsumowanie najważniejszych rzeczy, które działy się na blogu przez ostatnie dwanaście miesięcy. 

środa, 4 stycznia 2017

McDonalds kontra McKöfte


Post powstał w ramach "Projektu zimowego" Klubu Polki, podczas którego opowiadamy Wam o dziwnych i ciekawych zwyczajach kulinarnych z całego świata. W ostatnim wpisie Anna opowiadała o Wietnamie (klik), a już jutro Nika zaprosi Was do Francji (klik).


O zaskakującym tureckim jedzeniu pisałam już kilka razy- pamiętacie zapewne moją fascynację wątróbką ciğer, która zupełnie nie przypomina wątróbki (TUTAJ),  tureckim  faszerowanym ziemniakiem kumpir (TUTAJ) albo turecką pizzą pide (TUTAJ) czy szalonymi odmianami kebap (TUTAJ) popijanymi ayranem, czyli lokalną odmianą słonego jogurtu (TUTAJ). Pisałam też o tureckich słodkościach, takich jak lokum (TUTAJ), künefe (TUTAJ) i dondurma, czyli bardzo dziwnych lodach (TUTAJ).

Ale w Turcji fascynujące jest nie tylko, co się je, ale też gdzie i jak się to organizuje.

środa, 28 grudnia 2016

Party Time, czyli Sylwester z Tarkanem


Sylwester tuż-tuż i najwyższa pora dokonać wyboru utworów, przy których bawić się będziemy podczas całonocnego szaleństwa. Ja nigdy nie ukrywałam, że nie jestem specjalną fanką muzyki tureckiej (pisałam o tym TUTAJ), ale z drugiej strony warto zaskoczyć gości czymś nietypowym- więc czemu by nie wpleść kilku tureckich hitów do sylwestrowej playlisty ? Ewentualnie w celu zmniejszenia ryzyka niepowodzenia takiej akcji, można puszczać je w późniejszej fazie imprezy, gdy nawet najgłupsze pomysły przyjmowane są z entuzjazmem ;-)
 
Na początek przedstawię Wam bohatera dzisiejszego zestawienia, czyli niejakiego Tarkana (który tak naprawdę nazywa się Hüsamettin Tarkan Tevetoğlu), swego czasu bożyszcze nastolatek i symbol bardzo niegrzecznego chłopca.

niedziela, 11 grudnia 2016

Turecki skandal wokół Małego Księcia


Ci, którzy znają mnie osobiście, wiedzą, że od kilku lat opanowała mnie kolekcjonerska mania (mania? nie, nie , ależ skąd- mogę przestać kiedy tylko zechcę ;-) ...) i uporczywie zbieram wydania jednej i tej samej książki z całego świata. Jaka to książka? Oczywiście "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Idzie mi całkiem nieźle, bo mam już około 270 różnych egzemplarzy:


Wbrew pozorom taka kolekcja nie zajmuje dużo miejsca


Wydawałoby się, że w tak z pozoru niewinnej książce dla dzieci nie ma się za bardzo  do czego przyczepić i ewentualna cenzura nie powinna mieć tu wiele do roboty. W przypadku Turcji jednak pojawił się problem.

wtorek, 29 listopada 2016

Wioska całkiem nie z tej bajki


Dzisiaj zabiorę Was do miejsca tak dziwnego, że aż trochę nierealnego. Niecałe 130 km od Ankary znajduje się wioska Nasrettinhoca, w której zobaczyć można dekoracje jak z bajki albo planu filmowego... Zapraszam!




Do wioski trafiliśmy zupełnie przypadkiem, kiedy wracając znad morza do Ankary zauważyliśmy przy autostradzie pomnik o bardzo charakterystycznym kształcie mężczyzny siedzącego tyłem na ośle.