czwartek, 25 maja 2017

Z czego śmieją się Turcy ?


 

Dzisiaj witaj Was kolejnym wpisem z cyklu "W 80 blogów dookoła świata". Temat tego miesiąca brzmi "Z czego śmieją się mieszkańcy kraju X".           

W moim artykule opowiem Wam, co bawi Turków, natomiast na końcu znajdziecie linki do opowieści z innych krajów.  Serdecznie zapraszam!







Co bawi Turków? Wiele rzeczy. Śmieją się na przykład z tradycyjnych opowieści o Hodży Nasreddinie (do poczytania TUTAJ), ze swoich odwiecznych znienawidzonych rywali, czyli Greków, z zawsze aktualnego tematu kobiet, czasem z polityki.... ale nie o tym wszystkim będę dziś pisać.

wtorek, 16 maja 2017

Alkohol w Turcji ?


Wiele razy byłam pytana, jak w muzułmańskiej Turcji wygląda sprawa picia alkoholu. Przeważają dwie skrajne opinie- albo, że ten cały islam to jedna wielka ściema, bo pije się normalnie (tak twierdzą głównie ci, którzy wakacje w Turcji spędzili w kurortach all-inclusive), albo że Turcy z racji zasad swojej religii nie piją alkoholu w ogóle (tak twierdzą najczęściej ci, którzy Turcję znają tylko z mediów). Jak jest naprawdę? Postaram się to dzisiaj naświetlić.


Jak widać, w marketach jest w czym wybierać


Zacznę od tego, że ani jedna, ani druga opinia przedstawiona wyżej nie jest prawdą.

piątek, 5 maja 2017

Genueńska wieża i turecki Dedal


Jest w Stambule budynek, który kompletnie nie pasuje do krajobrazu. Wystaje mocno do góry, stylem też ma się nijak do otoczenia. A jednak należy do najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta! Wiecie już, o jakim budynku mowa?


Zagadka- który budynek nie pasuje do reszty?



środa, 19 kwietnia 2017

Tureckie referendum- o co tyle emocji?


Zwykle na moim blogu tematów politycznych unikam jak ognia. Jednak kwestia tureckiego referendum rozbudziła tyle emocji, że nie mogę przejść obok niej tak zupełnie obojętnie. Nasze media przedstawiają sprawę bardzo pobieżnie, dlatego postanowiłam uzupełnić tę lukę i odpowiedzieć na pytanie, jak przebiegało referendum i za czym właściwie zagłosowali Turcy.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Goły jak święty turecki


Słyszeliście kiedyś powiedzenie "goły jak święty turecki" ? Mnie ono dosyć mocno zastanawiało, bo wydaje się kompletnie oderwane od rzeczywistości: po pierwsze pojęcie "świętych" w islamskiej Turcji absolutnie nie jest tożsame z naszym rozumieniem tego słowa, a po drugie nagość w tym kontekście już zupełnie nie ma sensu!




A jednak sens udało mi się odnaleźć!

sobota, 1 kwietnia 2017

O burmistrzu-żartownisiu, czyli jak przebić Prima Aprilis


Dzisiejszy wpis będzie miał mocno absurdalny, taki w sam raz primaaprilisowy klimat, choć opowiada o wydarzeniach jak najbardziej prawdziwych (dla niedowiarków na końcu podaję linki, pod którymi można to sprawdzić). Co prawda w moim prywatnym rankingu tureckich kuriozów szczyt podium okupują głoszone przez prezydenta historyczne rewelacje, o których pisałam TUTAJ, ale opisana poniżej sytuacja także zajmuje wysokie miejsce!

Ale do rzeczy. Miejscem wydarzeń dzisiejszego wpisu jest pewne rondo w Ankarze, które istniało sobie nikomu nie wadząc, aż do chwili, gdy w 2015 roku ekscentryczny stołeczny burmistrz Melih Gökçek wpadł na pomysł ustawienia tam gigantycznej makiety robota przypominającego transformersa. O, takiego:



(źródło: internet)

Makieta uznana została powszechnie za straszny kicz, a Krajowa Izba Architektów pozwała burmistrza za wydanie masy pieniędzy podatników na taką z nikim nie konsultowaną szkaradę.

czwartek, 16 marca 2017

Ankara Kalesi- starsze oblicze stolicy


Zabieram Was dzisiaj na spacer po miejscu, którego w Ankarze nie można przegapić. Jest to jedna z niewielu historycznych perełek w tym względnie nowym i nudnym mieście, więc obok mauzoleum Atatürka (o którym mowa była TUTAJ) stanowi żelazny punkt w programie każdego szanującego się turysty. Panie, Panowie- oto Ankara Kalesi, czyli po prostu zamek, pokazujący to nieco starsze oblicze tureckiej stolicy. 


Widok na wzgórze zamkowe



Nazwa "zamek" sugerowałaby, że zwiedzać będziemy imponującą historyczną budowlę warowną z pięknie wyposażonymi komnatami i ciekawą architekturą. Niestety, w przypadku Ankara Kalesi prawdą jest tylko pierwsza część tego opisu.

wtorek, 28 lutego 2017

Mantı- turecki sposób na pierogi


Wiecie, co fascynuje mnie podczas testowania zagranicznych potraw? Przede wszystkim to, że niby znane nam rzeczy można przygotować w sposób tak bardzo odmienny. Niby to samo, a jednak nie to samo. Niby znany smak, a jednak zaskakuje. Tak właśnie było w przypadku tureckich "pierożków" mantı (wym. manty), do których na początku podeszłam trochę nieufnie, za to później stały się częstymi gośćmi na moim stole.


(źródło: Wikipedia)


Mantı to potrawa, która nie wygląda szczególnie spektakularnie- ot, malutkie pierogowe gwiazdki z mięsnym nadzieniem (tradycyjnie z cielęciny połączonej z cebulą i zieloną pietruszką), najczęściej polane gęstą pastą pomidorową lub jogurtem.

środa, 22 lutego 2017

Alaturka


Dziś zaczynam od zagadki- co kryje się za tymi drzwiami? Jako podpowiedź dodam, że wbrew pozorom nie jest to wizytówka na drzwiach Ali, która ma męża Turka ;-)


 
 

Na pewno już domyśliliście się, że dziś mowa będzie o toaletach. Temat może mało wdzięczny, ale całkiem ciekawy, no i nie do uniknięcia w życiu codziennym.

środa, 15 lutego 2017

Miłosne sceny na plaży w Alanyi


Od romantycznych wpisów w klimacie "walentynkowym" od kilku dni aż się zaroiło, zatem i ja wiedziona nieco internetowym owczym pędem (a nieco złośliwością) postanawiam dziś nawiązać do tego klimatu. Dla zbudowania nastroju zacznijmy od słodkiej nadmorskiej fotki z tureckiej Alanyi:





Pięknie, prawda? Niesamowity romantyzm tej sceny aż się prosi o wykorzystanie! Można robić amatorskie, nieprofesjonalne fotki tak jak ja, ale można też pójść na całość i zamówić sobie sesję z fotografem. I to jaką! Na pewno każdy z Was widział mnóstwo słodkich obrazków z serduszkami ułożonymi z dłoni na tle zachodzącego słońca, przytulonych zakochanych i innych tego typu motywów. A zastanawialiście się kiedyś, jak takie miłosne fotki powstają?