środa, 25 kwietnia 2018

5 zabytkowych tureckich meczetów... o których prawdopodobnie nie słyszeliście


 

Akcja"W 80 blogów dookoła świata" powraca w kolejnej, już 49. odsłonie. Zbliża się sezon urlopowy, więc mowa będzie o zabytkach z różnych krajów. Część z nich pewnie znacie, niektóre mogą być jednak zaskoczeniem, a może nawet inspiracją podczas planowania wyjazdów. 

Serdecznie zapraszamy!




Dzisiejszy wpis poświęcony będzie zabytkowym tureckim meczetom. Ale nie tym, które pojawiają się na pierwszych stronach wszystkich reklamowych folderów. Bo przecież Błękitny Meczet w Stambule (TUTAJ), czy meczet Selimiye w Edirne (TUTAJ) zna chyba każdy. Mało kto słyszał jednak o równie pięknych budowlach, które nie miały tyle szczęścia, aby stanąć na trasie strumieni współczesnych turystów- czy to z uwagi na niefortunne położenie geograficzne, czy też przytłaczające sąsiedztwo innych, bardziej znanych zabytków. Na szczęście nie zapomnieli o nich sami Turcy, bo wszystkie z poniżej wymienionych obiektów wpisane zostały na tzw. Tentative List (czyli "listę obiektów oczekujących") do nadania statusu Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

wtorek, 17 kwietnia 2018

Turecka ceramika, moja wielka miłość


Ech, gdybym tak miała nieograniczoną ilość funduszy i miejsca... oczywiście wykorzystałabym je na różne sposoby, ale przy okazji na pewno przywiozłabym z Turcji hurtową ilość kolorowych ceramicznych naczyń, w których nieodwołalnie się zakochałam. No bo jak tu nie pokochać bogato zdobionych, niepowtarzalnych cudeniek takich jak chociażby te:


wtorek, 3 kwietnia 2018

Serce Turcji- Konya


Pamiętacie, jak kilka miesięcy temu zachwycałam się Muzeum Mevlany w Konyi ? (TUTAJ) Obiecałam wtedy osobny wpis o mieście Konya, które podczas tamtej sympatycznej wycieczki podbiło moje serce. Dziś spełniam obietnicę :)


Skąd takie pozytywne emocje? Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, a konserwatywna Konya pokazuje zupełnie inne oblicze kraju niż wcześniej znany mi kosmopolityczny Stambuł czy nowoczesna Ankara. Słyszałam nawet powiedzenie, że Ankara jest mózgiem Turcji, ale to Konya jest jej sercem Jest to zresztą miasto z niesamowitymi tradycjami- jako Ikonion szeroko znane było już w czasach Imperium Rzymskiego (choć już wtedy osada liczyła sobie lekko licząc 2000 lat!), a następnie Bizancjum, natomiast później stanowiło stolicę Sułtanatu Seldżuckiego i siedzibę Zakonu Wirujących Derwiszy. Nie mogłam go przegapić!

piątek, 30 marca 2018

Turcja- działo się (w marcu)

Całkiem niedawno robiłam podsumowanie lutego, a tu już koniec marca! Turecka prasa jak zwykle nie zawiodła, dostarczając wielu interesujących newsów. A zatem- co ciekawego słychać w Turcji?


Od kilku dni tureckie media żyją straszliwym skandalem obyczajowym!!!

niedziela, 25 marca 2018

Czy Turczynki chcą nosić hidżab ?


Tematem marcowej, 48. edycji "W 80 blogów dookoła świata", są "KOBIETY w języku/kraju X".
Cóż za bogactwo potencjalnych tematów!


 

U mnie poczytacie o kobiecych dylematach Turczynek, a poprzez linki umieszczone na końcu, blogerzy językowo-kulturowi zabiorą Was do wielu innych krajów całego świata.

Serdecznie zapraszamy!






środa, 21 marca 2018

Nevruz - wiosenne odrodzenie


Wiosna, wiosna! W Polsce celebrujemy jej nadejście topieniem kukły Marzanny, a w Turcji.... w Turcji też istnieją zwyczaje związane z 21 marca. Pochodzą one z tradycji perskiej, obecnie kultywowanej przez Kurdów, w której ten moment w roku, gdy Słońce zaczyna intensywniej oświetlać północną półkulę, nazywany jest NEVRUZ (od słów "nev"- nowy i "ruz"- dzień). Innymi słowy, Nevruz to święto stworzenia, odrodzenia, które w kalendarzu perskim było też pierwszym dniem Nowego Roku.



Jak łatwo się domyślić, symbolami święta Nevruz są przede wszystkim ogień i woda, nieodłącznie kojarzące się z oczyszczeniem i odrodzeniem. 

czwartek, 8 marca 2018

Biżuteria i błyskotki


Tureckie sklepy wiedzą, czym kusić kobietę. Wystarczy przejść się dowolną "zakupową" ulicą, aby odkryć całe rzędy sklepów jubilerskich o wyjątkowo bogatych wystawach. Nie ma tu miejsca na skromność, jakieś delikatne wisiorki czy cieniutkie bransoletki. Nie, one aż kapią od złota. Jakim cudem jubilerzy z taką ofertą są w stanie się utrzymać? Skąd tak intensywna moda na biżuterię?

Aż chciałoby się krzyknąć "Sezamie, otwórz się!"

środa, 28 lutego 2018

Turcja- działo się (w lutym)


Ostatni dzień lutego to czas na podsumowanie miesiąca. Jakimi ciekawymi, zabawnymi lub kuriozalnymi wydarzeniami uraczyły nas ostatnio tureckie media?

 
Zacznę dziś od historii rudego kota Tombi, która zagościła we wszystkich liczących się tureckich mediach.


niedziela, 25 lutego 2018

Gözleme - placki cieńsze od naleśników

 

W lutowej odsłonie "W 80 blogów dookoła świata" będzie wyjątkowo apetycznie, bo prezentujemy potrawy charakterystyczne dla różnych krajów. W moim artykule opowiem Wam o przepysznych tureckich plackach, natomiast na końcu znajdziecie linki do całej palety innych smaków. Serdecznie zapraszam!




środa, 14 lutego 2018

Jak wyrazić miłość po turecku ?




Dziś będzie trochę kiczowato, bo walentynkowo. Nie jestem specjalnym fanem tego "święta", ale nie ma co walczyć z wiatrakami- skoro już siłą wdarło się pod nasze strzechy, niech przynajmniej będzie z niego jakiś pożytek.  Z walentynkowej okazji popracujemy zatem nad znajomością języka tureckiego.




piątek, 9 lutego 2018

Tajemnice Wieży Panny


Dzisiejszym wpisem wracam do wycieczki po najbardziej charakterystycznych punktach Stambułu. Była już wieża Galata (TUTAJ), była ulica İstiklal (TUTAJ), mosty na Bosforze (TUTAJ), a także Błękitny Meczet (TUTAJ) i Hagia Sophia (TUTAJ). Tym razem mowa będzie o budynku zdecydowanie mniejszym, ale nierozerwalnie kojarzonym ze Stambułem- Kız Kulesi. I choć sama nazwa pewnie wiele Wam nie powie, to budynek rozpoznacie od razu, bo znaleźć go można na większości filmów promocyjnych i pocztówek ze Stambułu:

 

Czym jest Kız Kulesi, czyli Wieża Panny, nazywana także Wieżą Leandra? 

środa, 31 stycznia 2018

Turcja- działo się (w styczniu)


Koniec miesiąca to już tradycyjnie przegląd tureckiej prasy. Czym zaskoczy, rozbawi, zaszokuje lub zaciekawi nas styczeń?

 
Nie mogę zacząć inaczej, niż od wydarzenia z Trabzonu, które obiegło media na całym świecie.


czwartek, 25 stycznia 2018

Tureckie łamańce językowe

Akcja "W 80 blogów dookoła świata" powraca w nowym roku, tym razem w odsłonie językowej. Bawimy się dzisiaj najtrudniejszymi wyrazami i łamańcami językowymi z całego świata.. Zapraszamy!

Jeśli pamiętacie wpisy z początków mojego pobytu w Ankarze ("Jak na tureckim kazaniu" TUTAJ), to wiecie, że zamierzałam nauczyć się języka tureckiego. Ze wstydem przyznaję, że zamierzenia tego nie zrealizowałam, choć jakieś tam podstawy nie pozostały mi obce. I tu pada pytanie- czy język turecki jest na tyle trudny, że nauczenie się go jest niemożliwe? Nie! Oczywiście, że nie. Powiedziałabym nawet, że nam, Polakom, łatwiej jest się go nauczyć niż np. Niemcom czy Brytyjczykom, bo bez problemu umiemy wymówić głoski typu "sz", "cz", "ż", tak bardzo w tureckim potrzebne. Tym, co stanowi największe wyzwanie, jest długość wyrazów i dziwne zbitki liter często łamiące język.

wtorek, 23 stycznia 2018

Trzecie urodziny bloga


Choć trudno w to uwierzyć, blog doczekał się swojej trzeciej rocznicy! Sama czuję się tym zaskoczona, bo miał to być właściwie projekt krótkoterminowy- a jednak nabrał życia i rozwinął się w sposób przekraczający moje oczekiwania.

Z tej okazji już tradycyjnie pozwolę sobie na krótkie podsumowanie tego, co działo się tutaj przez ostatnie dwanaście miesięcy. 




wtorek, 16 stycznia 2018

Dolma i sarma


Kiedy jestem za granicą, z reguły staram się skosztować lokalnych potraw i dopasować do ich oryginalnych smaków. Jednak mam też tak, że po jakimś czasie jednak tęsknię za kuchnią przypominającą potrawy, które zwykle jadam w Polsce. Nie inaczej było w Turcji. Po przetestowaniu różnych wersji dań o egzotycznie brzmiących nazwach- kebap (więcej TUTAJ), lahmacun i pide (TUTAJ), mantı (TUTAJ), çiğ köfte (TUTAJ), kumpir (TUTAJ), ciğer (TUTAJ) i tak dalej, zaczęłam rozglądać się za potrawami nieco bardziej przystającymi do mojego gustu kulinarnego. I w ten oto sposób trafiłam na dolmę i sarmę.




Choć samo zdjęcie może wydać się nieco tajemnicze, turecka dolma to w praktyce nic innego, jak wariacja na temat gołąbków. 

piątek, 5 stycznia 2018

O kalendarzu po turecku



Kilka dni temu rozpoczął się kolejny rok- w naszym rozumieniu czasu jest to rok 2018, w świecie islamu 1439/1440, a w kalendarzu chińskim Rok Psa. Nie wiem, jakie są Wasze pierwsze skojarzenia, ale mnie początek stycznia niezmiennie kojarzy się ze zdejmowaniem ze ściany starego kalendarza i wieszaniem nowego (bo choć obecnie mamy do dyspozycji mnóstwo aplikacji i elektronicznych gadżetów, ja pozostaję wierna tradycyjnej wersji papierowej).



Najpopularniejsze posty na blogu